Zapomniana polska mistrzyni. Odwiedziliśmy ją na Słowacji. To dlatego rzuciła sport

Maria Semczyszak-Hascakova. Po lewej stronie w czasie dekoracji na MŚ w 1958 roku. Po lewej w domu z sankami, na których sięgała po złoto
Maria Semczyszak-Hascakova. Po lewej stronie w czasie dekoracji na MŚ w 1958 roku. Po lewej w domu z sankami, na których sięgała po złotoMaria Semczyszak-Hascakova/archiwum prywatne/Tomasz Kalemba/Interia.plINTERIA.PL
W jakim stanie jest polskie saneczkarstwo? WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Polacy nie dali szans rywalom w mistrzostwach świata. Sensacyjna Maria Semczyszak. Pierwsza Polka ze złotem

Mnie i Jurkowi Wojnarowi wytykano w Krynicy, że przenieśliśmy się do Olszy Kraków. To nie zależało jednak od nas. Zrobili to działacze
wspominała Semczyszak, którą odwiedziliśmy w słowackim Sabinovie, w rozmowie z Interia Sport.
Relacja z MŚ w saneczkarstwie w 1958 roku w "Przeglądzie Sportowym"
Relacja z MŚ w saneczkarstwie w 1958 roku w "Przeglądzie Sportowym"Przeglad Sportowymateriały prasowe
W czasie tych zawodów musiałam w ostatnim ślizgu omijać płozę, która znalazła się na torze pod jednym z mostków. Przyjechałam na metę i powiedziałam o tym trenerowi. Chciałam powtórzyć ślizg. Trener Bronisław Witkowski powiedział mi, żebym jednak poczekała, bo może wynik nie będzie taki zły
opowiadała Semczyszak o ślizgu, który zdecydował o tym, że została sensacyjną mistrzynią świata.
Maria Semczyszak w młodości
Maria Semczyszak w młodościArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe

Polakom pomogła znajomość toru. Świat był pod wrażeniem Krynicy-Zdroju

Relacja z MŚ w saneczkarstwie w 1958 roku w "Trybunie Robotniczej"
Relacja z MŚ w saneczkarstwie w 1958 roku w "Trybunie Robotniczej"Trybuna Robotniczamateriały prasowe
Podsumowanie MŚ w saneczkarstwie w Krynicy-Zdroju w "Przeglądzie Sportowym"
Podsumowanie MŚ w saneczkarstwie w Krynicy-Zdroju w "Przeglądzie Sportowym"Przeglad Sportowymateriały prasowe

Polska o niej zapomniała. Po kilkudziesięciu latach zdradziła prawdziwe przyczyny rozstania się ze sportem

Tam broniłam tytułu mistrzyni świata. Na jednej z band wyleciałam z toru. Na sanki włożył mnie jeden z widzów. Dojechałam do mety półprzytomna. Nie byłam nawet w stanie się przed nią zatrzymać. Nie zostałam zdyskwalifikowana, ale zajęłam ostatnie miejsce. Przestano się wówczas mną zupełnie interesować w kraju.

Wyjechała z Polski. Zamieszkała w Czechosłowacji

Rodzice wybudowali dom nad miastem, skąd są piękne widoki na okolicę miasta. Mama bardzo lubi przyrodę, rozkochuje się widokami i pejzażami. Uczyła nas chodzić po górach, szanować przyrodę, podziwiać świat i dziękować Bogu za wszelkie stworzenie
dodała jej córka Maria.
Maria Semczyszak obecnie
Maria Semczyszak obecnieTomasz KalembaINTERIA.PL

Dostała propozycję startów dla Czechosłowacji

Maria Semczyszak-Hascakova (w środku) z synem Grzegorzem i syną w Sabinovie
Maria Semczyszak-Hascakova (w środku) z synem Grzegorzem i syną w SabinovieArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe
Maria Semczyszak-Hascakova (pierwsza od lewej) w czasie święceń swojej córki Marii (w środku) wraz z mężem Janem
Maria Semczyszak-Hascakova (pierwsza od lewej) w czasie święceń swojej córki Marii (w środku) wraz z mężem JanemArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe
Maria Semczyszak-Hascakova (pierwsza od prawej) z córką Marią i znajomą w Muszynie w 2014 roku
Maria Semczyszak-Hascakova (pierwsza od prawej) z córką Marią i znajomą w Muszynie w 2014 rokuArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe

Wojenne dzieciństwo, jej ojciec zginął w Oświęcimiu

Byłam pół-sierotą. Mój ojciec zginął w Oświęcimiu. Ze wsi wzięli go Niemcy. W sumie aresztowali wówczas dziesięciu mężczyzn. Jeden z nich tylko wrócił. Kiedy przyszli ojca aresztować, to chciał uciekać. Wtedy Niemcy zaczęli do niego strzelać. Miał postrzeloną lewą rękę. Darliśmy lniane płótna, by zatamować mu krew, bo nie mieliśmy bandaży. Czekaliśmy na transport, który szedł przez Orłów. Machaliśmy ojcu, jak wiedzieliśmy, że ten transport jedzie. Człowiek, który wrócił do wsi, powiedział nam o tym, że ojciec zginął. Miał problem z postrzeloną ręką i nie nadawał się do pracy w obozie. Jego życie zakończyło się zatem w krematorium. Na cmentarzu w Muszynie widnieje nazwisko ojca. Tam jest miejsce poświęcone tym, którzy zginęli w czasie drugiej wojny światowej. Traktuję to miejsce jako grób mojego ojca
opowiedziała nasza mistrzyni świata.

W piwnicy ma sanki, na których zdobyła mistrzostwo świata

Mama nadal ma polskie obywatelstwo, słucha Polskiego Radia, prenumeruje czasopismo dla Polaków mieszkających na Słowacji. Jest dumna z tego, że jest Polką. Kocha ten kraj. Bliskim, sąsiadom i znajomym reklamuje, jak tylko może, Krynicę-Zdrój, a także jej miłość - jak to kiedyś powiedziała - Muszynę i okolice. Kiedy była młodsza, to zabierała Słowaków i pokazywała im piękne zakątki Polski. Mama ciągle uczy nas miłości do Boga i Ojczyzny, do ludzi i Ziemi. Jest dla mnie wzorem wytrwałości, samodyscypliny i pokonywania wszelkich przeszkód. Kocha życie i cieszy się nim. Patrzy z nadzieją w przyszłość. Jest ciągle młoda duchem
dodała.
Biegówki to kolejna miłość Marii Semczyszaki-Hascakovej. W domuy wciąż ma wiele par nart
Biegówki to kolejna miłość Marii Semczyszaki-Hascakovej. W domuy wciąż ma wiele par nartTomasz KalembaINTERIA.PL

Zobacz również:

Maria Semczyszak-Hascakova z sankami, na których w 1958 roku sięgała po tytuł mistrzyni świata
Maria Semczyszak-Hascakova z sankami, na których w 1958 roku sięgała po tytuł mistrzyni świataTomasz KalembaINTERIA.PL
Maria Semczyszak-Hascakova
Maria Semczyszak-HascakovaArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe
Maria Semczyszak-Hascakova w Szebniach w 2015 roku
Maria Semczyszak-Hascakova w Szebniach w 2015 rokuArchiwum prywatne Marii Semczyszak-Hascakovejmateriały prasowe