Reklama

Reklama

Tenis. Roger Federer wraca do gry

Świat sportu uwielbia takie historie - powroty wielkich mistrzów. W środę uważany za najwybitniejszego tenisistę wszech czasów Roger Federer pojawi się na korcie podczas turnieju ATP 250 w Katarze. W oficjalnym meczu po raz ostatni zagrał 14 miesięcy temu.

30 stycznia 2020 roku Federer w półfinale Australian Open uległ Novakovi Djokoviciowi 6:7, 4:6, 3:6. W pierwszym secie prowadził 5:1. Nie wykorzystał tej ogromnej przewagi. Serb później wygrał cały turniej.

Reklama

To był ten ostatni mecz. Ponad 400 dni przerwy. W tym czasie Federer przeszedł jedną operację kolana, potem drugą. Nie było mu łatwo wrócić do zdrowia. W sierpniu skończy 40 lat. W tym wieku organizm regeneruje się wolniej i trudniej. Po drugim zabiegu Szwajcar chodził o kulach. - Dużo pracowałem, żeby być dzisiaj w Dausze - mówił podczas niedzielnej konferencji prasowej przed turniejem.

Z powodu kontuzji nie wziął udziału w trzech turniejach Wielkiego Szlema - US Open, Roland Garrosie i Australian Open. Jego ulubiony Wimbledon został odwołany. W rankingu ATP - zamrożonym z powodu kontuzji - jest obecnie na ósmym miejscu.

To drugi powrót do gry Federera w ostatnich latach. W 2016 roku wycofał się po Wimbledonie, w którym uległ w półfinale Miloszowi Raonicowi. Miał problemy z lewym kolanem. Potrzebna była operacja. Wrócił do gry w Australian Open. I wygrał. 

W jakiej formie jest dziś, gdy przerwa w rywalizacji trwała 14 miesięcy? Czego się spodziewać po jego powrocie w tym sezonie? To pytania, które nasuwają się same. Bo chodzi o mistrza, "Maestro", zwycięzcę 20 turniejów wielkoszlemowych i 103 turniejów ATP, na którego powrót czeka świat tenisa. Jego fani chcą, by grał jak najdłużej i żeby wygrywał.

- Z tenisem jest jak z jazdą na rowerze. Nie zapomina się grać w tenisa. Nie niepokoję się tym. Martwię się jedynie o swoje kolano. - mówił Federer. - Czuję, że zbliżam się do dobrego poziomu. Czy najlepszego? Nie ma na to szans, bo nie zagrałem żadnego meczu i mam jeszcze dużo wątpliwości - dodał po pierwszych treningach w Katarze.

Ten turniej ma charakter sondażowy. Federer sam chce wiedzieć, w którym miejscu się znajduje. Wyznaczył sobie cele, które chce w tym sezonie realizować. - Mam nadzieję, że będę gotowy na 100 procent na Wimbledon. Sezon zacznie się dla mnie od momentu wyjścia na trawę - zapowiedział szwajcarski tenisista. Wimbledon i igrzyska olimpijskie w Tokio - tam chciałby wygrywać.

I co dalej? Czy po 40-tce nadal będzie chciał grać? - Chcę uprawiać sport zawodowy jak najdłużej to możliwe. Chcę tego spróbować. Czuję, że ta historia jeszcze się nie zakończyła - oświadczył Federer. Nawiązując przy tym do pandemii dodał: - Chcę grać jak najdłużej, tak żeby znów doczekać się pełnych trybun.

Pierwszym przeciwnikiem 20-krotnego zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych będzie ktoś z dwójki tenisistów Jeremy Chardy - Daniel Evans. Na trybunach kortu centralnego The Khalifa International Tennis & Squash Complex będzie mogło zasiąść dwa tysiące widzów. Będą świadkami historycznej chwili.

Olgierd Kwiatkowski

Dowiedz się więcej na temat: roger federer | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama