Laura Dahlmeier wypadek w czasie wspinaczki, która była jej wielką pasją, na szczyt Laila, miała w poniedziałek. Dopiero we wtorek pojawiły się informacje o zdarzeniu w Karakorum.
Padły wówczas słowa, które niepokoiły. Nie udało się dotrzeć do Dahlmeier. Problemy miał też helikopter ratunkowy. Dostrzeżono jednak ciało, które - jak napisano - "nie wykazywało oznak życia".
Świat sportu opłakuje mistrzynię olimpijską. Poruszające słowa na pożegnanie
Pierwsze publiczne wyznanie partnerki Laury Dahlmeier. Tak zginęła 31-letnia mistrzyni olimpijska
Akcja ratunkowa z powodu zapadających ciemności została przerwana. Kolejnego dnia potwierdzono śmierć niemieckiej biathlonistki.
Widziałam, jak Laura została uderzona ogromnym kamieniem, a potem rzucona o ścianę. Od tamtej chwili już się nie poruszyła
Partnerka Dahlmeier w Karakorum po raz pierwszy publicznie opowiedziała o tym wstrząsającym zdarzeniu.
- Nie byłam w stanie do niej dotrzeć. Jedyne, co mogłam zrobić, by jej pomóc, to było wezwanie helikoptera. Nie ruszała się. Nie dawała oznak życia. Zadzwoniłam do niej, ale nie było żadnej reakcji. Wiedziałam, że szansa ewentualny ratunek będzie tylko wtedy, jeśli natychmiast otrzyma pomoc - mówiła Krauss.
Pół godziny mogło ją uratować
Obie zaczęły zawracać przed dotarciem na szczyt, bo pojawiło się osuwisko skalne.
- Gdybyśmy były tam pół godziny wcześniej, to zeszłybyśmy wówczas bezpiecznie - przyznała partnera wspinaczkowa Dahlmeier.
Jak się okazuje, Niemka na wszelki wypadek wcześniej napisała list, w którym prosiła, że gdyby coś jej stało w górach, to chce, by jej ciało tam pozostało.
Laura Dahlmeier - kim była?
Laura Dahlmeier największy sukces w swojej karierze odniosła w 2018 roku, gdy podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu zdobyła dwa złote medale w sprincie oraz biegu pościgowym.
Prócz tego sięgnęła także po brąz w biegu indywidualnym. Krążki olimpijskie były zwieńczeniem jej bogatej kariery sportowej, podczas której aż siedmiokrotnie zostawała mistrzynią świata, a także wygrała Puchar Świata w sezonie 2016/17.
Decyzję o zakończeniu kariery podjęła w 2019 roku w wieku zaledwie 26 lat. Została też ekspertem telewizji ZDF.
Jej kolejnym zajęciem było poświęcenie się wspinaczce wysokogórskiej, w której również odnosiła sukcesy. W listopadzie ubiegłego roku zdobyła himalajski szczyt Ama Dablam.
Zobacz również:















