Nowy ranking WTA, Świątek poszkodowana. Kuriozalna pomyłka. Dotyczy Wimbledonu
Iga Świątek ma już za sobą udane przenosiny z kortów trawiastych na twarde, w Montrealu wygrała w drugiej rundzie z Chinką Hanyu Guo. Polka w rankingu WTA wciąż jest na trzeciej pozycji, ale wydawało się, że takie miejsce będzie też zajmować w aktualizowanej na bieżąco przez tę organizację liście płac wszech czasów. Jedynie za siostrami Williams. Jest jednak inaczej. A wszystko za sprawą kuriozalnej pomyłki

Zaledwie 19 dni minęło od wielkiego sukcesu Igi Świątek i jej historycznego triumfu w Wimbledonie. Polka chwilę odpoczęła, a później ruszyła już z przygotowaniami do ostatniej części sezonu - znów na kortach twardych.
I prawdopodobnie już tylko na tej nawierzchni będzie występować do końca sezonu: zapewne w Montrealu, Cincinnati, Nowym Jorku, Seulu, Pekinie, Wuhanie i Rijadzie. Być może na sam koniec Iga zdecyduje się na występ w reprezentacji Polski w BJK Cup w Gorzowie (14-16 listopada), tam zapewne też rywalizacja będzie się odbywać na podobnej nawierzchni.
24-latka z Raszyna ma już za sobą pierwszy mecz w Montrealu - w środę pokonała Chinkę Hanyu Guo 6:3, 6:1. W piątek Polka zmierzy się z Niemką Evą Lys, a stawką będzie czwarta runda WTA 1000 w Kanadzie.
Wpadka WTA, Iga Świątek jednak czwarta. Szkolny błąd poważnej organizacji
Wróćmy jednak jeszcze do Wimbledonu, który - dość niespodziewanie - przyniósł Polce szósty wielkoszlemowy tytuł w karierze, a pierwszy na trawie. Za swoją wygraną Iga dostała okazałą premię - wynoszącą trzy miliony funtów brutto. Po przeliczeniu na amerykańskie dolary, a w tej walucie WTA zwykle ogłasza swoje oficjalne informacje, była to kwota nieco ponad czterech milionów dolarów. I dzięki temu w zarobkowym rankingu wszech czasów powinna awansować z ósmego miejsca na trzecie. Jedynie za siostry Williams - prowadzącą tu z ogromną przewagą Serenę oraz jej starszą siostrę, wciąż aktywną tenisistkę - Venus.
WTA ogłasza tę listę z co najmniej tygodniowym opóźnieniem, inaczej niż swój ranking. I w tej najnowszej aktualizacji Iga Świątek nie jest jednak trzecia, ale czwarta. Powód? Kuriozalny. Prosty błąd organizacji zajmującej się kobiecym tenisem.

Nieco zbliżona sytuacja miała miejsce podczas Australian Open, ale wtedy na... korzyść zawodniczek. Nagrody wypłacano im w dolarach australijskich, których wartość jest nieco niższa niż amerykańskich. A WTA przekopiowało je, 1:1, na amerykańskie. Po kilku tygodniach ten błąd skorygowano.
Teraz zaś sytuacja jest nieco inna - funt brytyjski jest o ok. 25 procent więcej wart niż dolar, a WTA... zaliczyło Idze nagrodę w wysokości równych 3 milionów dolarów. Mimo że wygrała taką kwotę w funtach.

W efekcie, na liście płac, Iga Świątek według WTA jest wciąż czwarta. Ze stratą około 750 tys. dolarów do Simony Halep. Pytanie, kiedy organizacja znów poprawi tę kuriozalną pomyłkę?












