Reklama

Reklama

Maja Chwalińska w ćwierćfinale WTA w Rumunii

Jedna z najzdolniejszych polskich tenisistek Maja Chwalińska wygrała już dwa spotkania w turnieju WTA 125 w Jassach w Rumunii. W ćwierćfinale jej przeciwniczką będzie Rebeka Masarova, którą niedawno pokonała w Warszawie.

Pochodząca z Dąbrowy Górniczej coraz lepiej radzi sobie w cyklu WTA. Licząc eliminacje Wimbledonu w tym sezonie wygrała już osiem spotkań na najwyższym szczeblu tenisowych rozgrywek.

Chwalińska pokonała nadzieję serbskiego tenisa. Teraz dobrze znana Hiszpanka

W tym tygodniu Chwalińska występuje w rumuńskiej miejscowości Jassy, gdzie rozgrywany jest turniej najniższej rangi WTA - WTA 125. Młoda Polka wybrała nieco silniejszą imprezę niż odbywający się w podwarszawskiej miejscowości Kozerki WTA 100.

Na razie idzie jej bardzo dobrze. Chwalińska (160. WTA) pokonała w pierwszej rundzie Bośniaczkę Deę Herdzelas (220. WTA)  6:2, 6:1, a w drugiej rozstawioną z czwórką Olgę Danilović (115. WTA) 7:6 (4), 6:4. To drugie zwycięstwo jest szczególnie cenne. Serbka, córka znanego przed laty koszykarza, wicemistrza olimpijskiego z 1996 roku Predraga, wciąż uważana jest za jedną potencjalnych przyszłych gwiazd tenisa.

Reklama

W ćwierćfinale zmierzy się z Rebeką Masarovą. Z urodzoną w Szwajcarii Hiszpanką słowackiego pochodzenia Polka wygrała ostatnio w turnieju WTA w Warszawie, ale przegrała wiosną w Walencji.

Rówieśniczka Igi Świątek zachwyca swoim stylem gry

Chwalińska to rówieśniczka Igi Świątek, urodzona w 2001 roku. Obie tenisistki razem odniosły pierwszy wielki sukces w Wielkim Szlemie, grając w deblu w finale Australian Open 2017. Wcześniej zdobyły mistrzostwo Europy młodziczek.

20-letnia zawodniczka (urodziny obchodzi w październiku) ze względu na wiele problemów wolniej niż obecna liderka rankingu WTA wspina się w tenisowej hierarchii. Rok temu wstrzymała karierę ze względu na depresję.

Wróciła jednak silniejsza. W tym sezonie szczególnie zaimponowała na Wimbledonie. W Londynie wygrała trzy mecze w kwalifikacjach, w finale pokonując renomowaną Amerykankę Coco Vandeweghe. W pierwszej rundzie wyeliminowała Czeszkę Kateriną Siniakową, a w drugiej uległa w trzech setach Amerykance Alison Riske-Amitraj.

Chwalińska zachwyca swoim stylem gry. Niewysoka - mierząca 164 cm - imponuje przede wszystkim techniką, cierpliwością i doskonałą antycypacją. M.in. za to jak się zaprezentowała w Warszawie mimo porażki z Petrą Martić dostała po meczu owację na stojąco.

Olgierd Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama