Reklama

Reklama

Duda zremisował z wiceliderem

Tata Steel Chess powoli dobiega końca. W środę odbyła się dziesiąta runda rywalizacji. Jan-Krzysztof Duda poprawił swój dorobek o pół punktu. Wynik może jednak satysfakcjonować Polaka, bo ten zmierzył się z rozpędzonym Anishem Girim. Na szczycie tabeli bez zmian - wciąż prowadzi Magnus Carlsen.

W środę Jan-Krzysztof Duda miał bardzo trudne zadanie. Zasiadł on do partii czarnymi bierkami z Anishem Girim. Holender zaliczył w turnieju kapitalną serię zwycięstw, dzięki czemu realnie przyłączył się do walki nawet o zwycięstwo. Po dziewięciu rundach zgromadził on na swoim koncie sześć punktów, tracąc tylko pół „oczka” do Magnusa Carlsena.

Panowie rozegrali partię angielską, szybko tracąc po skoczku. Dość wcześnie z szachownicy zniknęły także hetmany. Finalnie wydawało się, że nieco lepszą pozycję miał Polak, który starał się to wykorzystać. Holenderski szachista dobrze się jednak bronił, a po kluczowej wymianie w końcówce obaj powtórzyli ruchy, przez co doszło do remisu.

Reklama

Vidit zaprzepaścił dużą szansę

Tym razem spokojniejszą partię rozegrał Magnus Carlsen. Norweg zmierzył się z Siergiejem Karjakinem. Starcie nie potrwało długo, co potwierdza fakt, że obaj skończyli grę z czasem zbliżonym do tego, jaki otrzymują na początku rozgrywki. Wszystko przez to, że doszło do momentu, w którym Carlsen bez ustanku atakował hetmana, którym rywal uciekał.

Podczas dnia posypały się jednak zwycięstwa. Pełny punkt zdobyło aż czterech zawodników. Co ciekawe, trzech z nich wygrało czarnymi bierkami. Zrobił to m.in. Richard Rapport. Węgier rozprawił się z Fabiano Caruaną. Amerykanin poddał się krótko po kontroli czasu. Ponadto pierwszy triumf w zmaganiach odniósł Nils Grandelius, pokonując Daniiła Dubowa. Białymi bierkami kolejne punkty wywalczył Andriej Jesipienko, ogrywając obrońcę tytułu - Jordena Van Foreesta.

Fatalnie swoją sytuację w turnieju zepsuł Santosh Gujrathi Vidit. Hindus długo znajdował się w ścisłej czołówce. Wydawało się, że ma on dobrą okazję do powiększenia swojego dorobku, grając białymi z Rameshbabu Praggnanandhaą. Niespodziewanie w "bratobójczym" pojedynku to młodszy szachista przejął inicjatywę i ostatecznie sięgnął po wygraną.

Wyniki:

Anish Giri – Jan-Krzysztof Duda 0,5:0,5
Siergiej Kariajkin – Magnus Carlsen 0,5:0,5
Sam Shankland – Shakhriyar Mamedyarov 0,5:0,5
Fabiano Caruana – Richard Rapport 0:1
Santosh Gujrathi Vidit - Rameshbabu Praggnanandhaa 0:1
Andriej Jesipienko - Jorden Van Foreest 1:0
Daniił Dubow - Nils Grandelius 0:1

Wyniki po dziesięciu rundach:

1. Magnus Carlsen - 7 punktów
2. Anish Giri - 6,5 punktu
3. Shakhriyar Mamedyarov - 6 punktów
4. Richard Rapport - 6 punktów
5. Andriej Jesipienko - 5,5 punktu
6. Siergiej Karjakin - 5,5 punktu
7. Santosh Gujrathi Vidit - 5,5 punktu
8. Fabiano Caruana - 5 punktów
9. Jan-Krzysztof Duda - 4,5 punktu
10. Jorden Van Foreest - 4,5 punktu
11. Sam Shankland - 4 punkty
12. Daniił Dubow - 3,5 punktu
13. Rameshbabu Praggnanandhaa - 3,5 punktu
14. Nils Grandelius - 3 punkty

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy