Reklama

Reklama

Plaga kontuzji w zespole Vive Tauron Kielce po mistrzostwach świata

Aż siedmiu piłkarzy ręcznych Vive Tauronu Kielce narzeka na kontuzje. Zdecydowana większość to zawodnicy, którzy powrócili z mistrzostw świata w Katarze. Na sobotni mecz ligowy ze Śląskiem Wrocław pojedzie tylko dziesięciu szczypiornistów.

"Nie mogę narzekać po MŚ, bo przecież mamy w klubie sześciu medalistów. Z drugiej strony, oprócz sześciu medali, mamy też sześciu, a razem z Rosińskim nawet siedmiu, kontuzjowanych" - powiedział trener Vive Tauronu Tałant Dujszebajew podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami.

Obecnie nie może liczyć na takich zawodników, jak Chorwat Żeljko Musa, Słoweniec Uros Zorman, a także czterech reprezentantów Polski: Piotra Grabarczyka, Karola Bieleckiego, Piotra Chrapkowskiego oraz Krzysztofa Lijewskiego. Do listy kontuzjowanych dodać trzeba jeszcze wspomnianego Rosińskiego, który od dłuższego czasu leczy uraz.

Reklama

To oznacza, że szkoleniowiec kieleckiego zespołu będzie miał w meczu ze Śląskiem "bardzo krótką ławkę".

"Jeżeli wszystko będzie OK, to będę miał do dyspozycji 10 zawodników" - podkreślił.

Choć mocno wierzy w możliwości tej "10", nie ukrywa, że sobotnie spotkanie we Wrocławiu oraz wtorkowy z Azotami Puławy nie będą należały do najłatwiejszych.

"Spodziewamy się, że będzie ciężko" - ocenił.

Dujszebajew liczy jednak, że przynajmniej dwóch lub trzech kontuzjowanych powróci na boisko do 14 lutego, kiedy mistrz Polski w 9. kolejce LM zmierzy się we własnej hali z francuską Dunkierką.

"Myślę, że dla nas najważniejsze jest, aby wszyscy byli zdrowi na 7 marca, kiedy zgramy z Zabrzem, a potem z Płockiem i w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Chciałbym mieć wtedy do dyspozycji 17 zawodników" - powiedział szkoleniowiec.

Zdaniem nieobecnego w Katarze Grzegorza Tkaczyka "trudno na początku oczekiwać cudów, bo ta gra może wyglądać różnie".

"Początki będą trudne, gdyż jest wielu poobijanych czy kontuzjowanych zawodników. Z kolei tym, którzy nie byli na mistrzostwach, na pewno brakuje rytmu grania. Liczę jednak, że z dnia na dzień, z meczu na mecz będzie to wyglądało coraz lepiej" - powiedział dziennikarzom Tkaczyk.

W mistrzostwach świata sześciu zawodników Vive wystąpiło w reprezentacji Polski (Sławomir Szmal, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski, Michał Jurecki, Piotr Chrapkowski, Piotr Grabarczyk), trzech w brawach Chorwacji (Ivan Cupić, Manuel Strlek, Żeljko Musa) oraz po jednym w reprezentacji Hiszpanii (Julen Aginagalde) oraz Słowenii (Uros Zorman).

Zespół Vive Tauron jest liderem ekstraklasy, a po ośmiu kolejkach fazy grupowej LM zajmuje pierwsze miejsce w tabeli grupy D i zapewnił sobie już miejsce w 1/8 finału.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje