KSW reaguje ws. przyszłości Chalidowa. Stanowcze nie. Dyrektor potwierdza
Oczekiwanie na powrót Mameda Chalidowa wciąż trwa. Już teraz jest jasne, że w 2025 roku legendy nie zobaczymy w klatce, gdyż jego nazwisko nie widnieje na grudniowej karcie walk gali w Łodzi. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, kiedy mogłaby się odbyć kolejna walka Chalidowa. Dywagacji nie brakuje zwłaszcza w kontekście potencjalnych rywali. Ostatnio pojawiły się sugestie, że 45-latek powinien zawalczyć z Szymonem Kołeckim. Dyrektor sportowy KSW skomentował te plotki.

Jak wielką postacią dla polskiego sportu jest Mamed Chalidow, może świadczyć fakt, że kibice z wielką niecierpliwością oczekują jego powrotu. Cierpliwość będzie jednak wskazana, bo minie jeszcze kilka tygodni, o ile nie miesięcy, nim ponownie zobaczymy legendę MMA w akcji. Na razie nie ma żadnych potwierdzonych informacji, kiedy Chalidow mógłby pojawić się w klatce i kto miałby być jego rywalem. Choć opcji było kilka.
Ostatnio głośniej zaczęło się mówić o możliwym zestawieniu 45-latka z Szymonem Kołeckim. Mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów z Pekinu bardzo dobrze poczyna sobie w mieszanych sztukach walki i pod koniec listopada na gali Babilon MMA 55 pokonał Marcina Łazarza i zdobył pas mistrzowski w kategorii półciężkiej. W sumie Kołecki stoczył już piętnaście walk, z czego tylko dwie przegrał.
Chalidow kontra Kołecki? Dyrektor sportowy KSW rozwiał wątpliwości
Być może Kołecki byłby jeszcze wyżej w hierarchii polskiego MMA, gdyby nie problemy zdrowotne, które wykluczyły go z walk na parę lat. Rozbrat mistrza olimpijskiego z walkami trwał ponad trzy lata. Ze względu na kolejne sukcesy Kołeckiego fani z aprobatą przyjęli dywagacje dotyczące potencjalnego starcia z Chalidowem. W programie Klatka po klatce Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, odniósł się do tego pomysłu.
Według niego na ten moment nie ma szans na takowy pojedynek. "Myślę, że Mamed ma za mało walk jeszcze przed sobą, żeby była tam przestrzeń dla Szymona. Z całym szacunkiem dla Szymona, ale wtedy, kiedy Mamed będzie walczył, to muszą być to największe możliwe starcia, jakie możemy zrobić, a w tej chwili jest kilka nazwisk dużo ciekawszych" - stwierdził Rysiewski.
Nie oznacza to jednak, że drzwi do KSW są przed Kołeckim zamknięte. 44-latek w tej federacji walczył czterokrotnie i pokonał m.in. Mariusza Pudzianowskiego i Damiana Janikowskiego. Rysiewski podkreślił, że jest chętny do rozmów dotyczących powrotu Kołeckiego do KSW. Byłby to na pewno głośny transfer w polskim świecie MMA.















