Reklama

Reklama

Tomaszewski: Nie skundlę się

- Aby Lech Poznań zdobył mistrzostwo Polski, nasz futbol oczyścił się z korupcji i abym przy goleniu zawsze mógł patrzeć sobie prosto w oczy - życzenia świąteczno-noworoczne sobie i kibicom składa Jan Tomaszewski.

Nasz były wybitny bramkarz jak zwykle nie przebiera przy tym w słowach. - Dlatego że poprzedni rok to były same porażki i kompromitacje, w przyszłym czeka nas dużo pracy - twierdzi Tomaszewski.

Reklama

Czego życzy polskim piłkarzom i kibicom? Przede wszystkim awansu na mundial. - To byłaby tragedia gdybyśmy nie zakwalifikowali się do mistrzostw w RPA. Mamy dość łatwą grupę, dlatego moglibyśmy stracić niepowtarzalną szansę - wyjaśnia Tomaszewski i dodaje, że to ostatni gwizdek na to, by zbudować silną kadrę na Euro 2012. - To ostatnie oficjalne mecze, a tylko w takich da się stworzyć solidny trzon zespołu.

Tomaszewski ma też kilka innych życzeń. Nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o korupcji w polskiej piłce. - Trzeba tą sprawę jak najszybciej zakończyć - tego życzę polskiemu związkowi! Ukarać tych, którzy są do ukarania, zrobić białą kreskę i karać już tylko ludzi, nie kluby - mówi podniesionym głosem.

Świątecznej kartki od naszego byłego reprezentacyjnego bramkarza mogą się spodziewać głównie w Poznaniu. Tomaszewski nie ukrywa, że właśnie tamtejszy Lech jest jego faworytem w walce o tytuł mistrza Polski. - Życzę "Kolejorzowi", który z silnymi europejskimi drużynami walczył jak równy z równym, wejścia do piłkarskiego raju, czyli do Ligi Mistrzów. Lech zasłużył na to, tak samo jak na mistrzostwo kraju właśnie poprzez dobre występy na międzynarodowych arenach - wyjaśnia Tomaszewski.

A czego życzyć można jemu? Zachowania nonkonformistycznej postawy i butelki z dobrym alkoholem pod choinką. Sam zainteresowany wyjaśnia: - Życzcie mi, bym nadal był takim człowiekiem, który w czasie golenia może sobie popatrzyć prosto w oczy. Abym dalej mówił, co myślę, a nie to, co ktoś chce usłyszeć. A więc: życzcie mi, abym nigdy się nie skundlił.

- A co do alkoholu: mam chyba jedną z największych w Polsce kolekcji nietypowych butelek z alkoholem, oczywiście z oryginalną zawartością w środku! Mam nadzieję, że pod choinką znajdę coś nowego do mojej kolekcji - uśmiecha się Tomaszewski i chwali się, że ostatnio udało mu się zdobyć tzw. żmijówkę, czyli wódkę z prawdziwą żmiją w środku.

Dowiedz się więcej na temat: oczy | Lech Poznań | mistrzostwo Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje