Reklama

Reklama

Tego jeszcze nie było!

Takiego sezonu jak 2008/2009 w ekstraklasie piłkarskiej Polska jeszcze nie widziała! Przed nami ostatnia kolejka, a ciągle nie wiemy, kto zdobędzie mistrzostwo, kto zagra w pucharach, a kto spadnie! Dziś między godz. 17-19 będzie się działo! Wszystkie mecze są o dużą stawkę: mistrzostwo, puchary, bądź "życie", czyli utrzymanie!

Tylko kataklizm może odebrać Wiśle Kraków 12. mistrzostwo Polski? Teoretycznie tak, ale na mokrym boisku (w Krakowie od dwóch dni pada) wszystko się może zdarzyć. Śląskowi na pewno łatwiej będzie o sprawienie niespodzianki, ba sensacji, niż na normalnej nawierzchni.

Pamiętam dokładnie mecz silniejszej kadrowo niż dzisiaj "Białej Gwiazdy" z o wiele słabszym, niż obecny Śląsk - KSZO Ostrowiec. Prawie osiem lat temu Wisła, pod wodzą Franciszka Smudy (m.in. z Czerwcem, Kosowskim, Paterem, Żurawskim i Frankowskim) przegrała u siebie 0:1 po golu Wojtka Małochy, który zakończył niedawno karierę w Mieniu Lipno. Jasne, tamten mecz nie decydował o mistrzostwie, ale też boisko było śliskie i jeżdżący na tyłkach goście skutecznie zamurowali bramkę.

Reklama

Na dodatek w Krakowie nikomu nie trzeba przypominać zdarzeń z maja 1982 roku. 9 maja w Warszawie zmarła jedna z ofiar Stanu Wojennego i pałowań, tudzież gazowań ZOMO - Adam Szulecki. We Wrocławiu tego dnia mieli jednak swoją, sportową tragedię. Umotywowna przez Widzewa Wisła wygrała na wyjeździe ze Śląskiem i zabrała mu mistrzostwo Polski. Tytuł świętowali łodzianie. Przegrane na finiszu złote medale dokładnie pamięta trener wrocławian Ryszard Tarasiewicz - ówczesny pomocnik Śląska. Czy "Taraś" zechce zemścić się za zmarnowane transparenty "Witamy mistrza Polski na rok 1982" i na próżno zamrożone szampany?

- Media wystarczająco dużo rozpisywały się ostatnio o tamtym meczu. Ja nie zamierzam moim piłkarzom zwracać na niego uwagi. Nie ma sensu wracać do historii sprzed dwudziestu kilku lat, wolę skoncentrować się na tym, co jest teraz. A teraz czeka nas trudny mecz z wymagającym rywalem, który już w przyszłym sezonie włączy się do walki o medale - przestrzega piłkarzy Wisły ich trener Maciej Skorża.

ZOBACZ, CO MÓWIŁ PRZED MECZEM ZE ŚLĄSKIEM TRENER SKORŻA:

Skorża ma świadomość, że jeszcze nie pora na luz. Wie, że od bohatera do zera niedaleko - tylko 90 minut, jedna przypadkowa bramka i nieskuteczność, z którą tak często zmagali się w tym sezonie zawodnicy "Białej Gwiazdy". Zresztą nie tylko Skorża woli dmuchać na zimne. Także właściciel Wisły - Bogusław Cupiał, który emocjonalnie traktuje każde wydarzenie przy Reymonta, przed meczem ze Śląskiem zabronił nie tylko sprzedaży koszulek z napisem "Wisła Kraków - mistrz Polski 2009", lecz nawet ustawiania barierek, do ciągle ewentualnego wspólnego fetowania.

Wszyscy zadając sobie pytanie, czy przyjaciel spuści przyjaciela do 1. ligi? Wątpię, by Lech odpuścił Cracovii. Przecież walczy o mistrzostwo, a na pewno o wicemistrzostwo. "Kolejorz" - jako zdobywca Pucharu Polski - ma wprawdzie zapewniony udział w Lidze Europejskiej z tego samego etapu, co wicemistrz, ale z drugim miejscem na finiszu sezonu wiążą się znacznie większe wpływy od sponsorów, niż za pozycję numer "trzy".

Na dodatek przy Bułgarskiej żegnają Franza Smudę. Zdecydowana większość piłkarzy przepadała za tym szkoleniowcem, więc wątpię, by teraz, na koniec współpracy przedreptali, skoro i tak raczej zawiedli (czytaj: na 99 procent przegrali tytuł).

Liga niespodziewanie zrobiła się pasjonująca również dlatego, że żaden mecz nie jest bez stawki! Nawet ŁKS - Polonia Bytom. Łodzianie mogą spaść na barażowe miejsce. Wystarczy, by Górnik Zabrze pokonał Polonię Warszawa, a Piast nie dał rady Lechii! Prawdziwy galimatias zrobi się, gdy ten wariant wejdzie w życie, a jeszcze Cracovia wygra w Poznaniu. Wówczas cztery drużyny - ŁKS, Cracovia, Lechia i Górnik będą miały po 32 punkty! I kto spadnie w takim układzie? Arka, Górnik, a Lechia znajdzie się na barażowym miejscu.

Mała tabelka między tą czwórką wygląda następująco:

1. Cracovia 10 pkt 10-7 bramki

2. ŁKS 9 pkt 9-10 bramki

3. Lechia 9 pkt 7-9 bramki

4. Górnik 7 pkt 4-5 bramki

- Życzę Cracovii sukcesów u zwycięstwa w następnej kolejce - mówił po remisie w Krakowie szkoleniowiec zabrzan Henryk Kasperczak. Jeden z krakowskich żurnalistów ofuknął go: "Jak to Pan życzy Cracovii zwycięstwa, przecież jeśli do niego dojdzie, to Górnik spadnie!"

Faktycznie, przy remisie, bądź porażce "Pasów" sytuacja Górnika (o ile wygra z "Czarnymi Koszulami") zrobi się bezpieczna. Nawet przy zwycięstwie Lechii, z którą zabrzanie mają lepszy bilans (u siebie wygrali 2:0, w Gdańsku polegli 0:1). Najważniejsze, że odpadnie im niekorzystny bilans jednego punkty wywalczonego w dwumeczu z Cracovią (0:2 w Zabrzu i 0:0 w Krakowie).

Co ciekawe, możliwy jest nawet układ, że aż pięć ekip będzie miało po 32 "oczka" na koniec ligi! Do tego grona może dołączyć Odra, która może "popłynąć" w Gdyni. Wówczas mała tabela wyglądałaby tak:

1. Lechia 12 pkt 10-10 bramki

2. ŁKS 12 pkt 10-10 bramki

3. Cracovia 11 pkt 11-9 bramki

4. Górnik 11 pkt 6-5 bramki

5. Odra 9 pkt 4-7 bramki

W takim układzie z ligi leciałaby Arka i Odra, a Górnik grałby w barażach.

Jest jeszcze kwestia braku licencji dla ŁKS-u. Przy al. Unii Lubelskiej wierzą, że decyzja Komisji Odwoławczej nie jest jeszcze ostateczna, a w lobbowanie za ełkaesiakami włączył się ponoć nawet minister Drzewiecki. Jakoś nie chce mi się wierzyć, by przez bałagan w papierach i błędne gwarancje sponsorskie (kilkadziesiąt razy przeszacowane wpływy ze sprzedaży piwa) ktokolwiek stracił miejsce w ekstraklasie. Gdyby jednak tak się stało ŁKS mógłby się czuć pokrzywdzony w porównaniu z derbowym rywalem - Widzewem, któremu darowano czyny korupcyjne!

Dla kogo puchary?

Teoretycznie do czwartego miejsca, gwarantującego udział w Lidze Europejskiej bliżej ma Polonia Warszawa. W Zabrzu zagra jednak przeciw walczącemu "o życie" Górnikowi, a na dodatek trener Grembocki ten mecz obejrzy z trybun. Piłkarze zawsze inaczej reagują, gdy nie ma w pobliżu szkoleniowca. Tymczasem polująca na grę w Lidze Europejskiej PGE/GKS Bełchatów jedzie do Białegostoku, a "Jaga" gra "o pietruszkę", bo trudno przypuszczać, by miała umierać za wywalczenie siódmej pozycji.

Każdy mecz jest o coś i chciałoby się każdy zobaczyć, ale trudno być jednocześnie na ośmiu stadionach! Jeśli zostaniecie w domu, bądź będziecie mieli jakikolwiek dostęp do Internetu, zapraszamy do śledzenia relacji na żywo z wszystkich meczów Ekstraklasy! U nas dowiecie się również, co słychać "on-line" w równolegle toczących się meczach 1. ligi!!

WSZYSTKIE MECZE NA ŻYWO ZNAJDZIESZ TUTAJ! Możesz śledzić niespotykanie szybkie relacje internetowe, a jednocześnie dyskutować!

Zobacz także:

Skorża: Ten sezon nauczył nas pokory!

Hajto: ŁKS dodaje kolorytu!

Grembocki: Bez litości dla Górnika!

Kikut: Cracovia z nożem na gardle!

Kibice Wisły walczą o stadion!

Legia szykuje wietrzenie składu

Kafarski: Dla Lechii to mecz sezonu!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL