Reklama

Reklama

Finał: CCC Polkowice - Wisła Can-Pack Kraków 71:69

CCC Polkowice bliżej złotego medalu mistrzostw Polski. Koszykarki z Polkowic pokonały Wisłę Can-Pack Kraków 71:69 w pierwszym meczu finałowym.

Początek spotkania należał do gospodyń, które po trafieniach Waleriji Musiny i Magdaleny Leciejewskiej już po czterech minutach prowadziły 7:3. Podopieczne trenera Jacka Winnickiego grały bardzo skutecznie w obronie, zmuszając rywalki do rzutów z nieprzygotowanych pozycji.

Reklama

Krakowianki grały bardzo chaotycznie i nawet czas wzięty przez trenera Artura Golańskiego nie uspokoił gry mistrzyń Polski. Po 10 minutach CCC prowadziło 26:15.

Druga kwarta rozpoczęła się od skutecznych ataków mistrzyń Polski, które zdobyły cztery punkty z rzędu. Spora w tym zasługa Tiny Charles (w całym meczu zdobyła 29 punktów i miała 11 zbiórek), która bardzo dobrze radziła sobie w walce pod koszem. Po sześciu minutach przewaga polkowiczanek, które miały spore problemy z rozegraniem piłki, stopniała do jednego punktu (29:28). Gospodyniom dopiero w końcówce udało się opanować nerwy i na przerwę schodziły wygrywając 35:30.

Po zmianie stron Wiślaczki potrzebowały zaledwie trzech minut, by doprowadzić do remisu, a chwilę później, po rzucie z półdystansu Katarzyny Krężel wyszły na prowadzenie (39:37).

Koszykarki CCC nie miały pomysłu na przedarcie się pod kosz rywalek, a zmuszone do rzutów z dystansu fatalnie pudłowały. Po trafieniach Erin Phillips przewaga mistrzyń Polski wzrosła do sześciu punktów (50:44), a po 30 minutach prowadziły 56:51.

Ostatnia część spotkania była najbardziej wyrównana. Wynik długo oscylował na granicy remisu i żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie znaczącej przewagi. Na 3 minuty przed końcem Wisła, po trafieniu Charles, prowadziła 65:64. W zaciętej końcówce więcej sił i zimnej krwi zachowały jednak polkowiczanki i po trafieniu z rzutu wolnego Belindy Snell na niespełna 6 sekund przed końcową syreną to one cieszyły się ze zwycięstwa.

Po meczu powiedzieli:

Artur Golański (trener Wisły Can-Pack Kraków): "Myślę, że zagraliśmy dzisiaj dobry mecz, ale słabsza końcówka sprawiła, że nie udało nam się wygrać. Wszystko było w naszych rękach, niestety po kilku prostych błędach wypuściliśmy szansę na zwycięstwo. Rywalizacja dopiero się jednak zaczyna, a do zdobycia mistrzostwa potrzeba czterech zwycięstw. CCC musi więc wygrać jeszcze 3 razy, a my 4. Wszystko przed nami".

Tina Charles (koszykarka Wisły Can-Pack Kraków): "Starałyśmy się dzisiaj grać bardzo zdyscyplinowanie w obronie i początkowo wszystko szło zgodnie z planem. W końcówce popełniłyśmy jednak kilka błędów i nie udało nam się utrzymać przewagi. To jednak dopiero początek, walka o tytuł dopiero się zaczyna".

Jacek Winnicki (trener CCC Polkowice): "Ten pierwszy mecz był dla nas trudny. Po bardzo dobrym początku przyszły kolejne, słabsze kwarty. Cieszę się, że mimo trudnej sytuacji po raz kolejny udało nam się dociągnąć spotkanie w końcówce. Gratuluję zawodniczkom zaangażowania i woli walki, ale to dopiero początek. Musimy pamiętać, że gra się do czterech zwycięstw".

Walerija Musina (koszykarka CCC Polkowice): "To było dla nas ciężkie spotkanie, ale najważniejsze, że dobrze się skończyło. Do samego końca nie wiedziałam czy wygramy, bo dzisiaj wszystko mogło się zmienić w ostatnich sekundach. Udało nam się jednak utrzymać prowadzenie i teraz przed nami kolejny mecz".

Pierwszy mecz finałowy: CCC Polkowice - Wisła Can-Pack Kraków 71:69 (26:15, 9:15, 16:26, 20:13)

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 1-0. Kolejne spotkanie odbędzie się w niedzielę o godz. 19.30 także w Polkowicach

CCC Polkowice - Walerija Musina 19, Belinda Snell 13, Magdalena Leciejewska 11, Nnemkadi Ogwumike 10, Laia Palau 7, Agnieszka Majewska 7, Sharnee Zoll 2, Magdalena Skorek 2.

Wisła Can-Pack Kraków - Tina Charles 29, Erin Phillips 18, Justyna Żurowska 10, Cristina Ouvina 6, Dora Horti 4, Katarzyna Krężel 2, Paulina Pawlak 0, Anke De Mondt 0.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama