Marek Papszun już mówi o Legii, został zapytany o mistrzostwo. Wskazał cel numer jeden
Po ostatnim meczu Marka Papszuna w roli trenera Rakowa Częstochowa (zwycięstwie z Omonią Nikozja) przyszła pora na konferencję prasową. Wiele osób z pewnością było ciekawych, czy szkoleniowiec podsumuje swój okres pracy w klubie. - Już się praktycznie pożegnaliśmy z zawodnikami, bo część już stąd będzie leciała na urlopy - przyznał. Padły także słowa o sytuacji sportowej Legii Warszawa.

Raków Częstochowa w czwartkowy wieczór pokonał Omonię Nikozja 1:0 po golu Oskara Repki z 49. minuty. Tym samym skończył fazę ligową Conference League na świetnej drugiej pozycji. Lepsi od podopiecznych Marka Papszuna był tylko francuski Strasbourg. To był ostatni mecz 51-latka u "Medalików". Już niebawem obejmie on Legię Warszawa.
Na pewno fani mistrzów Polski z 2023 roku byli ciekawi, co ciekawego będzie miał do powiedzenia na jednej z ostatnich, jeśli nie ostatniej konferencji prasowych w tej funkcji, czy w jakiś sposób podsumuje rozdział spędzony w klubie. Zgromadzeni w sali przed pierwszą odpowiedzią trenera wstali i zaczęli bić brawo.
- Chciałbym podziękować piłkarzom, sztabowi. Przez ten okres, który tutaj spędziłem po powrocie wykonaliśmy olbrzymią pracę, żeby Raków z powrotem te sukcesy odnosił. To przede wszystkim oni są architektami tego sukcesu, powiedziałem im to w szatni. Podziękowania dla wszystkich, którzy nam sprzyjali, kibicom, pracownikom klubu. Też wam, dziennikarzom, za te miłe słowa. Już się praktycznie pożegnaliśmy, bo część zawodników już stąd będzie leciała na urlopy. Ta przerwa jest bardzo krótka. A u mnie jutro, jak wiadomo dojdzie do zmiany barw.
Przypomnijmy, że w piątek o 14:00 powitalna konferencja Papszuna w Legii
Marek Papszun: "Legia jest w strefie spadkowej. Trzeba myśleć, jak ją opuścić"
- Po to wróciłem do Rakowa, by takie mecze grać i wygrywać. Dziś zrealizowaliśmy cel. Tylko się cieszyć, to duża motywacja dla klubu, do zrobienia kolejnego kroku do przodu. Widać, że to jest możliwe. To widać z zewnątrz, że Ekstraklasa się rozwija. Musimy pracować, nie tylko ciężko, ale też mądrze, jeśli chcemy kiedyś wygrać Ligę Konferencji - dodał.
Został zapytany o pierwsze dni w Legii.
Pracę zacznę najszybciej, jak to możliwe. Czy możliwe jest mistrzostwo? Dziś drużyna jest na miejscu spadkowym i trzeba myśleć, jak je opuścić, to cel numer jeden dziś
Nie zabrakło analizy boiskowych wydarzeń. - Zagraliśmy tak jak należy w europejskich pucharach na wyjeździe, mądry mecz. Mieliśmy jeszcze ze 3-4 sytuacje, które mogliśmy zamienić na bramki. Satysfakcja byłaby jeszcze większa, ale nie można też być pazernym. 1:0 wystarczyło, by zrealizować cel -
Dodał, że jego żółta kartka była zagrywką "taktyczną", by ukraść trochę czasu.
Na koniec życzył wszystkim zgromadzonym i oglądającym wesołych świąt i wszystkiego dobrego w 2026 roku.











