Lisek przed debiutem w KSW, a teraz takie słowa. Nagle wspomniał o Pudzianowskim
Piotr Lisek szykuje się do jednego z największych wyzwań poza lekkoatletyczną skocznią. Rekordzista Polski w skoku o tyczce wraca do oktagonu, zadebiutuje w KSW, a przed walką z Adamem Josefem zdradził, kto przed laty najmocniej rozpalił jego fascynację MMA. Nagle padły słowa o Mariuszu Pudzianowskim.

Piotr Lisek od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich lekkoatletów. Specjalizujący się w skoku o tyczce zawodnik jest rekordzistą Polski i wielokrotnym medalistą imprez międzynarodowych. Na swoim koncie ma m.in. medale mistrzostw świata i Europy, a przez lata był jednym z filarów polskiej reprezentacji lekkoatletycznej. Słynął nie tylko z imponujących wyników sportowych, ale także z otwartości, energii i charyzmy, dzięki którym zyskał dużą sympatię kibiców.
Jakiś czas temu Lisek zaskoczył fanów, decydując się na debiut w sportach walki. Rekordzista Polski spróbował swoich sił w oktagonie, występując na gali Fame MMA. Jego pojedynek odbił się szerokim echem w mediach, a sam lekkoatleta podkreślał, że była to dla niego zupełnie nowa przygoda i ogromne wyzwanie. Choć start w freak fightach miał charakter jednorazowy, Lisek nie ukrywał, że sporty walki od dawna go fascynowały.
Piotr Lisek o Mariuszu Pudzianowskim. "Nie będzie zaskoczeniem"
Teraz przed nim kolejny, jeszcze poważniejszy krok. Po miesiącach spekulacji ogłoszono, że Piotr Lisek wraca do oktagonu, tym razem w formule stricte sportowej. Nie zobaczymy go jednak na gali Fame MMA. Lekkoatleta będzie jedną z gwiazd gali KSW 113 w Łodzi, gdzie 20 grudnia zmierzy się z Adamem "AJ" Josefem - twórcą internetowym i propagatorem zdrowego trybu życia. Sam Lisek nie ukrywa ekscytacji przed występem, choć przyznaje, że towarzyszy mu także naturalny stres.
Przy okazji przygotowań do debiutu w KSW Lisek wrócił też wspomnieniami do początków swojej fascynacji MMA. W rozmowie z "Super Expressem" zapytany o postacie, które wówczas zrobiły na nim największe wrażenie, bez wahania wskazał... Mariusza Pudzianowskiego.
"Nie będzie zaskoczeniem, jak powiem, że Mariusz Pudzianowski najwięcej zamieszał w tamtym okresie. To było już kawał czasu temu i od wtedy zawsze jak jest KSW to zbiera się grupa chłopaków i celebrujemy wieczór" - wyjawił lekkoatleta.
Mariusz Pudzianowski do tej pory uznawany jest za jedną z największych ikon KSW. W tej organizacji "Dominator" stoczył 27 walk i wygrał aż 17 z nich.











