Reklama

Reklama

Popis Amerykanów w ćwierćfinale

Hokeiści USA pokonali Słowację 6-1 w ćwierćfinale mistrzostw świata elity, które odbywają się w Rydze. Nasi południowi sąsiedzi będą jednym rywali Polaków w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Amerykanie, najlepsza drużyna grupy B, sprawę awansu przesądzili w pierwszej tercji. Już na początku meczu Kevin Labanc trafił w zewnętrzną część słupka. Potem hokeiści Stanów Zjednoczonych nie wykorzystali co prawda minuty i 46 sekund podwójnej przewagi, ale zawodnicy zza oceanu cały czas dominowali.

I przekuli to na trzy gole jeszcze w pierwszej tercji. W 14. minucie atakowali Słowacy, którzy oddali niecelny strzał, krążek w środkowej tercji przejął Brian Boyle, wjechał do tercji rywala i uderzeniem przy drugim słupku pokonał Adama Huskę. Boyle jest teraz kapitanem, bo kontuzjowany jest Justin Abdelkader, a w sezonie 2020/21 w ogóle nie występował, ponieważ został bez kontraktu w NHL i nikt go nie zatrudnił. Mimo że ma 36 lat szkoleniowiec Jack Capuano mu zawierzył, a zawodnik odpłacił się za zaufanie.

Dwie minuty później Amerykanie wygrywali już 2-0. Tym razem, po szybkim rozegraniu "gumy" z okolic lewego bulika trafił Colin Blackwell.

Reklama

W 20. minucie hokeiści zza oceanu zadali trzecie trafienia. Conor Garland powalczył o krążek w środkowej strefie, wjechał do tercji, położył obrońcę i mocnym uderzeniem z bliska przy pierwszym słupku zaskoczył Huskę.

Słowacy odpowiedzieli dopiero w 33. minucie Tym razem indywidualna akcja Petera Cehlarika zakończyła się strzałem przy pierwszym słupku, którego nie obronił Cal Petersen.

Po dwie bramki Garlanda i Blackwella

Trzy minuty później Amerykanie odzyskali trzybramkowe prowadzenie. Znowu świetnie rozegrali "gumę" w tercji rywala i Blackwell uderzeniem z pierwszego krążka posłał go do siatki.

W 46. minucie było już 5-1. Kolejna kontra hokeistów Stanów Zjednoczonych, a w jej końcówce Sasha Chmelevski wzorowo wymienił krążek przed bramką z Chistianem Wolaninem i muszącego się przemieszczać Huskę.

Amerykanie wynik ustalili w 59. minucie. Huska zdołał jeszcze obronić strzał Trevora Moore'a, ale potem Wolanin wystawił krążek Garlandowi, a ten przymierzył spod linii niebieskiej. Dla Garlanda to był już 10. punkt w klasyfikacji kanadyjskiej (pięć goli i pięć asysty).

Z kolei Niemcy, którzy przegrywali już ze Szwajcarią 0-2, potrafili doprowadzić do remisu, a potem wygrali w rzutach karnych. Decydującego wykorzystał Marcel Noebels.

Ćwierćfinały MŚ elity:

USA - Słowacja 6-1 (3-0, 1-1, 2-0)

Bramki: 1-0 Boyle (14.), 2-0 Blackwell (16.), 3-0 Garland (20.), 3-1 Cehlarik (33.), 4-1 Blackwell (36.), 5-1 Chmelevski (46.), 6-1 Garland (59.).

Szwajcaria - Niemcy 2-3 po rzutach karnych (1-0, 1-1, 0-1, 0-0, 0-1)

Bramki: 1-0 Untersander (16.), 2-0 Herzog (34.), 2-1 Kühnhackl (38.), 2-2 Gawanke (60.). Decydujący karny - Noebels.

Pawo

Dowiedz się więcej na temat: hokejowe MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje