Reklama

Reklama

Tyson Fury chwali Daniela Dubois

Daniel Dubois (13-0, 12 KO) podbija wagę ciężką. Najpierw wielką karierę przepowiadał mu Dereck Chisora, a teraz w podobnym tonie o tym wciąż bardzo młodym chłopaku wypowiada się Tyson Fury (29-0-1, 20 KO).

Gorący prospekt królewskiej kategorii kolejny pojedynek stoczy tuż przed świętami - 21 grudnia w Londynie. Jego rywalem będzie twardy i wysoko notowany (WBA #12) Kyotaro Fujimoto (21-1, 13 KO).

Japończyk wczoraj zwołał konferencję prasową, na która przyszedł... z kimś przebranym za pandę. I szybko się wytłumaczył.

- Mój najbliższy rywal to prawdziwy olbrzym. Jest wielki i silny jak niedźwiedź. Walka z niedźwiedziem jest nieco przerażająca, więc sprowadziłem pandę jako sparingpartnera - żartował Fujimoto. I dodał - Oni liczą na łatwe zwycięstwo, jednak zamierzam zszokować świat.

- Widziałem kilka walk Daniela, miałem okazję z nim posparować i on naprawdę jest poważnym prospektem. W przyszłości na pewno zostanie mistrzem świata - chwali młodszego rodaka "Król Cyganów".

- To obiecujący zawodnik, ale nikt nie spieszy się niepotrzebnie i promotor Frank Warren robi z nim doskonałą robotę. Prowadzi go naprawdę mądrze. Po wspólnym sparingu mogę powiedzieć, że to fantastyczny chłopak - dodał Fury.

Wspomniany Frank Warren żalił się niedawno, iż zanim zakontraktował starcie z Fujimoto, wcześniej proponował walkę takim zawodnikom jak David Price, Dereck Chisora czy Dave Allen. Wszyscy odmówili, przy czym Allen nie zgodził się tylko z powodów finansowych. Chisora i Price nie chcieli nawet podjąć tematu.

Przypomnijmy, że Dubois jeszcze cztery lata temu przegrywał z Kamilem Mroczkowskim. Dziś Anglikowi wszyscy wróżą wielką karierę. O Kamilu już chyba nawet my zapomnieliśmy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje