Boks. Pulew wciąż bez rywala

Bob Arum ma mały kłopot z Kubratem Pulewem (26-1, 13 KO). Bułgar będzie główną atrakcją gali 23 marca w Costa Mesa w Kalifornii, ale wciąż nie wiadomo, kto stanie naprzeciw niego.

Do walki zostały już tylko cztery tygodnie. Oficjalny pretendent do pasa IBF wagi ciężkiej trenuje, tylko wciąż nie wie pod kogo.

Reklama

Pierwotnym pomysłem było starcie z Robertem Heleniusem (28-2, 17 KO), lecz ten żądał więcej pieniędzy. 

Zamiast niego rywalem "Kobry" miał być Bogdan Dinu (18-1, 14 KO), jednak Rumun oficjalnie dziś potwierdził szefowi grupy Top Rank, że nie wyjdzie do tej potyczki. Czekamy więc na kolejnego zmiennika.

Dowiedz się więcej na temat: Kubrat Pulew | Bob Arum

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje