Reklama

Reklama

"Lozano nas szkaluje"

Ostatnie wypowiedzi byłego trenera kadry Raula Lozano zbulwersowały działaczy PGE Skry Bełchatów. "On nas szkaluje, mówiąc, że marnujemy talenty i że nigdzie na świecie tak nie ma" - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" prezes mistrzów Polski Konrad Piechocki.

"Nie chciałem wypowiadać się na ten temat. Uznałem, że rację ma nasz trener Daniel Castellani, który po przetłumaczeniu mu ostatnich słów Raula Lozano przed wyjazdem z Polski stwierdził, że jak ktoś cię opluwa, patrząc do góry, to nie warto z nim się kłócić, bo to jemu ślina spadnie prosto na czoło. Ale skoro pan pyta, to były już selekcjoner nas szkaluje i podważa dobre imię klubu" - stwierdził Piechocki.

Argentyńczyk przed powrotem do ojczyzny stwierdził, że Skra rzucała mu kłody pod nogi, a postawa władz tego klubu była przeszkodą w dobrym przygotowaniu reprezentacji. Obraził też kilku działaczy PZPS.

Reklama

"Związek zapewnił Lozano najlepsze możliwe warunki, jakich nie miał wcześniej żaden polski trener. W sprawozdaniu Wydziału Szkolenia napisaliśmy, że miał za słaby kontakt z klubami i ich trenerami, ale to wszystko. Kluby zrozumiały jednak, że igrzyska są najważniejsze i dały Argentyńczykowi wiele czasu na przygotowania. Nie można im zarzucać złej woli" - powiedział wiceprezes PZPS Waldemar Wspaniały.

Ze Skrą Lozano dyskutował od ponad roku, zarzucając negatywny wpływ na Mariusza Wlazłego i niesłuszne odradzanie mu wyjazdu do Włoch. Teraz stwierdził, że mistrzowi Polski powinno się zabronić kupowania polskich zawodników, którzy trafiają na ławkę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama