Reklama

Reklama

US Open. Alexander Zverev w półfinale

Niemiec Alexander Zverev pokonał Chorwata Bornę Ćoricia 1:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-1), 6:3 w ćwierćfinale turnieju US Open. Rozstawiony z "piątką" tenisista po raz drugi w karierze dotarł do półfinału wielkoszlemowej imprezy, a pierwszy raz w Nowym Jorku.

Spotkanie Zvereva z rozstawionym z numerem 27. Ćoriciem trwało prawie trzy i pół godziny. Niemiec początkowo miał kłopoty. Po przegraniu gładko pierwszego seta, w drugim przegrywał już 2:4, ale w miarę upływu czasu 23-letni tenisista urodzony w Hamburgu zaczął dochodzić do głosu.

Reklama

- Po prostu zacząłem grać trochę bardziej agresywnie, ponieważ moja wcześniejsza gra w tym pojedynku nie była na poziomie ćwierćfinału Wielkiego Szlema. Musiałem się poprawić, zacząłem również być bardziej konsekwentny. Mój serwis też się polepszył. Pomyślałem sobie: przegrywam 1:6, 2:4 i nie mam nic do stracenia - przyznał po meczu zwycięzca.

Zverev w poprzedniej rundzie wyeliminował Hiszpana Alejandro Davidovicha Fokinę, pogromcę Huberta Hurkacza.

Siódmy w światowym rankingu Zverev na początku 2020 roku dotarł do półfinału Australian Open w Melbourne, a teraz osiągnął taki sukces po raz pierwszy w Nowym Jorku.

We wtorek został pierwszym od 1995 roku Niemcem w półfinale nowojorskiego turnieju wielkoszlemowego. Poprzednio dokonał tego Boris Becker.

Rywalem Zvereva w półfinale będzie Pablo Carreno Busta. Hiszpan po raz drugi awansował do tej fazy w US Open. Po trwającym ponad cztery godziny meczu pokonał Kanadyjczyka Denisa Shapovalova 3:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-4), 0:6, 6:3.

Carreno Busta jest rozstawiony w nowojorskim turnieju z numerem 20., a Shapovalov miał "dwunastkę".

W poprzedniej rundzie Hiszpan wywalczył awans w sposób, który przejdzie do historii tenisa. Pod koniec pierwszego seta niedzielnego meczu 1/8 finału z Novakiem Djokoviciem słynny Serb, lider światowego rankingu i główny faworyt imprezy, w niezamierzony sposób - pozbywając się piłki po zakończonym gemie i stojąc tyłem - trafił nią w sędzię liniową, za co został wykluczony z rywalizacji.

Spotkanie Carreno Busty z Shapovalovem trwało ponad cztery godziny. Po czwartym secie, przegranym przez Hiszpana do zera, skorzystał on z tzw. przerwy medycznej, prawdopodobnie w związku z urazem pleców.

Pomogło, ponieważ 29-letni zawodnik wygrał decydującą partię 6:3 i całe spotkanie, które zakończyło się długo po północy miejscowego czasu.

- Jestem "zniszczony", ale bardzo szczęśliwy. Powrót do półfinałów jest niesamowity. Myślę, że czuję się bardzo dobrze na tych kortach - przyznał Carreno Busta.

Hiszpan wyrównał najlepszy wynik w karierze. Dotychczas tylko raz dotarł do półfinału wielkoszlemowego - właśnie w Nowym Jorku w 2017 roku.

Wyniki wtorkowych meczów 1/4 finału singla mężczyzn:

Alexander Zverev (Niemcy, 5.) - Borna Ćorić (Chorwacja, 27.) 1:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-1), 6:3

Pablo Carreno Busta (Hiszpania, 20.) - Denis Shapovalov (Kanada, 12.) 3:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-4), 0:6, 6:3

grają w środę

Daniił Miedwiediew (Rosja, 3.) - Andrej Rublow (Rosja, 10.)

Dominic Thiem (Austria, 2.) - Alex de Minaur (Australia, 21.)

Dowiedz się więcej na temat: Alexander Zverev | us open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje