Raków Częstochowa może i miał nieco więcej z gry, zwłaszcza w pierwszej połowie, ale w najważniejszej statystyce okazał się gorszy niż Maccabi Hajfa. Goście z Izraela dzięki bramce strzelonej przez Ethane'a Azoulaya w 61. minucie ostatecznie wygrali z "Medalikami".
To zwycięstwo przybliżyło Maccabi Hajfa do zwycięstwa w dwumeczu i awansu do ostatniego etapu kwalifikacji do Ligi Konferencji. Rewanż zostanie rozegrany 14 sierpnia na Węgrzech.
Raków Częstochowa przegrał w naprawdę słabym stylu i nie umknęło to polskim ekspertom, którzy w mediach społecznościowych negatywnie ocenili grę "Medalików".
Bolesny czwartek dla Rakowa Częstochowa. Jan Urban obserwował wszystko z trybun
Bolesna porażka Rakowa. Eksperci reagują
- Niby tylko Hapoel a maccabryczny wynik Rakowa i gra dzisiaj. W rewanżu wszystko otwarte, zwłaszcza że teren neutralny, ale źle się dzieje w Częstochowie - skomentował Żelisław Żyżyński z Canal+, posługując się grą słów.
- To Maccabi nadal jest spokojnie do walnięcia, tylko Raków jest słabszy niż zwykle. Zresztą, coś czuję, że nawet Legia jeszcze mocno powalczy i może na koniec wszyscy awansują. Mamy jednak zejście na ziemię, nie każdy eliminacyjny czwartek będzie hymnem rozwoju Ekstraklasy - dodał Przemysław Michalak z "Weszło".
- W kwestii kompletu drużyn na jesień nic nie jest zamknięte na amen, ale niestety tym bardziej nic nie jest szeroko otwarte. Zły dzień. Trzeba wrócić do ustawień fabrycznych (patrzenia przede wszystkim na siebie). Legia katastrofa, Raków niesamowicie nieskuteczny - ten mecz w FM-ie, gdy nic nie wpada - stwierdził Przemysław Langier z Interii i podkreślił, że nieskuteczność miała kluczowe znaczenie przy porażce Rakowa z Maccabi.
- Duża niespodzianka. Spodziewałem się, że Raków - podobnie jak z Żyliną - może załatwić kwestie awansu już w pierwszym meczu. (...) Dzisiejsza porażka to poważne ostrzeżenie, ale ten dwumecz nie jest jeszcze przegrany - ocenił Mateusz Święcicki na antenie "Meczyków".
- Niestety. Raków przegrywa 3 z 6 meczów w tym sezonie. Jest to pierwsza porażka w europejskich pucharach przy ul. Limanowskiego w historii Rakowa. Można chyba mówić o małym kryzysie. Dziś gra lepsza niż w meczu z Radomiakiem i Wisłą Płock, ale piłkarze Rakowa byli niesamowicie nieskuteczni. Brakowało Brunesa, który strzeliłby gola. Słaby występ Makucha, Ameyawa i z mojej perspektywy Tudora. Zaciął nam się Raków. Jeden z trudniejszych momentów Papszuna w Rakowie. Za tydzień można to jeszcze odwrócić i szansę nie są wcale aż tak małe, bo Maccabi dzisiaj nie pokazało nic wielkiego. Szkoda - komentuje Kamil Głębocki z kanału "Na Wylot".
Raków Częstochowa przegrał, ale nadal ma dość spore szanse na awans. Wystarczy "tylko" odrobić jedną bramkę z Maccabi Hajfa na neutralnym terenie. Rewanż zostanie rozegrany 14 sierpnia.
Największym powodem do niepokoju jest skuteczność i ogólna forma "Medalików". Drużyna Papszuna ewidentnie znalazła się w dołku i ma niewiele czasu, aby z niego wyjść.













