Reklama

Reklama

Kawęcki: Muszę się trochę zmęczyć

Pływak Radosław Kawęcki (Korner Zielona Góra) po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy na krótkim basenie na 200 m stylem grzbietowym prosto z Francji przyjechał do Poznania na zawody Grand Prix.

Kawęcki w Chartres wystąpił tylko w jednej konkurencji. Jak podkreślił, priorytetem dla niego są mistrzostwa świata, dlatego stara się skupić wyłącznie na przygotowaniu do tej imprezy.

- Już wcześniej z trenerem mieliśmy taki plan, by wystartować tylko na 200 m grzbietem i później przyjechać na zawody do Poznania. Mógłbym walczyć o medale w innych konkurencjach, ale wówczas wróciłbym dopiero w poniedziałek i straciłbym zbyt wiele treningów. Tutaj w Poznaniu startuję w siedmiu konkurencjach i te zawody będą dla mnie znacznie cięższe niż rywalizacja w mistrzostwach Europy - powiedział najlepszy grzbiecista Starego Kontynentu.

Złoto wywalczone we Francji jest dla niego dodatkową motywacją do ciężkiej pracy. - Cieszę się, że po wywalczeniu przed rokiem w Szczecinie złotego medalu, teraz udało mi się je obronić. Mam nadzieję, że w kolejnych latach uda mi się również tego dokonać. Taki sukces na pewno motywuje do dalszej pracy - podkreślił.

Dla czwartego zawodnika igrzysk olimpijskich w Londynie wyniki uzyskane w Poznaniu nie mają większego znaczenia.

- Płynę tutaj treningowo. Dla mnie jest po etap przygotowań do mistrzostw świata. Muszę się po prostu jak najbardziej "zakwasić". Po Grand Prix czeka mnie tydzień intensyfikacji - czyli mniej treningów, ale bardzo mocnych. A potem odpoczynek przed samym startem w Stambule - dodał.

Pytany o cele, jakie stawia sobie przed mistrzostwami świata, odparł krótko: - Żadnych deklaracji nie chcę składać. Jadę z dobrymi nadziejami, ale nie lubię nigdy mówić, co mogę zdobyć.

Grand Prix w Poznaniu ma rekordową w historii frekwencję - startuje w nich ponad 450 zawodników z 92 klubów. Z czołówki krajowej zabrakło tylko Konrada Czerniaka (Wisła Puławy) oraz Mateusza Sawrymowicza (MKP Szczecin) - obaj obecnie rywalizują w mistrzostwach Europy. Z kolei Paweł Korzeniowski (AZS AWF Warszawa) leczy kontuzję. Impreza stolicy Wielkopolski są ostatnią szansą na uzyskanie kwalifikacji na mistrzostwa świata w Stambule (12-16 grudnia).

Zawody potrwają do niedzieli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL