Reklama

Reklama

Gdzie te kluby z dawnych lat?

Kilka lub kilkanaście lat temu kibice tych zespołów świętowali mistrzostwo Polski, grę w europejskich pucharach, albo przynajmniej przyzwoite występy w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju. Dzisiaj ich ulubieńcy kopią się po czołach na półamatorskim poziomie. Czy los uśmiechnie się jeszcze do fanów tych drużyn i pozwoli im się cieszyć ekstraklasowym futbolem?

Kilka lub kilkanaście lat temu kibice tych zespołów świętowali mistrzostwo Polski, grę w europejskich pucharach, albo przynajmniej przyzwoite występy w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju. Dzisiaj ich ulubieńcy kopią się po czołach na półamatorskim poziomie. Czy los uśmiechnie się jeszcze do fanów tych drużyn i pozwoli im się cieszyć ekstraklasowym futbolem?


Ruch Radzionków, czyli sensacyjny beniaminek

"Cidry" z wielkim hukiem zadebiutowały w lidze. 24 lipca 1998 roku na inaugurację sezonu Ruch rozgromił w Radzionkowie późniejszego wicemistrza kraju, Widzew Łódź aż 5-0. Bramki dla gospodarzy zdobyli Rafał Jarosz, Marian Janoszka (dwie), Józef Żymańczyk i Tomasz Fornalik. Wśród zmiecionych z boiska łodzian wystąpili m.in. Tomasz Łapiński, Rafał Siadaczka, Dariusz Gęsior, Radosław Michalski i Artur Wichniarek.

W kolejnych meczach sezonu ekipa z Radzionkowa potwierdziła dobrą formę. Zremisowała z przyszłym mistrzem Polski, Wisłą Kraków 1-1 i rozgromiła broniących tytułu piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego 4-0. Ostatecznie Ruch w sezonie 1998/1999 zajął szóste miejsce, najwyższe ze wszystkich śląskich drużyn.

Reklama

Liderem zespołu był Marian Janoszka (na zdjęciu), autor 12 bramek. W klasyfikacji najlepszych strzelców wyprzedzili go jedynie Mariusz Nosal (Odra Wodzisław Śląski, 14), Artur Wichniarek (Widzew Łódź, 20) i Tomasz Frankowski (Wisła Kraków, 21).

Tak było: szóste miejsce w lidze w sezonie 98/99. Tak jest: środek tabeli III ligi grupy opolsko-śląskiej (północ).

CZYTAJ DALEJ

Odra Wodzisław Śląski, czyli podium i rekordy frekwencji

W sezonie 1996/97 o mistrzostwo Polski biły się tylko dwa zespoły: Widzew Łódź i Legia Warszawa. Tytuł wywalczyli łodzianie po historycznym spotkaniu, wygranym 3-2 w stolicy (do 87. minuty mistrzem była prowadząca 2-0 Legia). Za plecami dwóch ówczesnych gigantów polskiej piłki toczyła się zacięta rywalizacja o brąz.

Miejsce na podium wywalczyli piłkarze z Wodzisławia Śląskiego. Na stadionie Odry padały wówczas rekordy frekwencji, mecze rundy wiosennej z Ruchem Chorzów i Legią obejrzało odpowiednio 8655 i 9000 widzów. Najskuteczniejszym strzelcem w najlepszym sezonie w historii klubu był Krzysztof Zagórski (11 bramek), a osiem goli dołożył...Ryszard Wieczorek. Dzięki miejscu na podium Odra zaliczyła też krótki epizod w europejskich pucharach.

Przez szatnię Odry, w czasach gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, przewinęło się kilku reprezentantów Polski. Największą furorę zrobił oczywiście Paweł Sibik (na zdjęciu), sensacyjnie powołany na mundial w Korei Południowej w 2002 roku.

Tak było: trzecie miejsce w lidze w sezonie 96/97. Tak jest: druga połówka tabeli III ligi grupy opolsko-śląskiej (południe).

CZYTAJ DALEJ

Łódzki Klub Sportowy, czyli od Ekstraklasy do IV ligi

W czerwcu 1998 roku ŁKS świętował mistrzostwo Polski. Szósty zespół poprzedniego sezonu utarł nosa faworytom, zostawiając w tyle Widzew Łódź, Legię Warszawa, Polonię Warszawa i Wisłę Kraków. Siłą ŁKS-u była mocna paczka. 11 bramek dla mistrzów zdobył Marek Saganowski, a tylko o dwie mniej Tomasz Kłos, Rodrigo i Mirosław Trzeciak (na zdjęciu).

Po wywalczeniu tytułu ŁKS grał w eliminacjach Ligi Mistrzów i pierwszej rundzie Pucharu UEFA, ale odpadł kolejno z Manchesterem United (0-2, 0-0) i AS Monaco (1-3, 0-0).

Jeszcze w 2012 roku ŁKS grał w Ekstraklasie. Olbrzymie kłopoty finansowe spowodowały, że w trakcie kolejnego sezonu musiał wycofać się z pierwszej ligi. Obecnie klub z tak wielkimi tradycjami i bogatą historią rywalizuje w czwartej lidze jako Akademia Piłkarska ŁKS.

Tak było: mistrz Polski w sezonie 97/98. Tak jest: lider IV ligi grupy łódzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Groclin Dyskobolia, czyli od pucharów do A klasy

Przed dekadą w niewielkim Grodzisku Wielkopolskim mieliśmy naprawdę solidny zespół. Groclin dwukrotnie zdobył wicemistrzostwo Polski (sezony 2002/03 oraz 2004/05), a do klubowej gabloty dołożył też Puchar Polski i Puchar Ligi Polskiej (po dwa razy).

W sezonie 2003/04 piłkarze Groclinu zaliczyli niezwykle udaną przygodę z Pucharem UEFA, eliminując Herthę Berlin (0-0, 1-0) i Manchester City (1-1, 0-0). W 3. rundzie rozgrywek wicemistrzów Polski zatrzymało dopiero Bordeaux (0-1, 1-4). W drużynie z Grodziska Wielkopolskiego pierwsze skrzypce grali m.in. Sebastian Mila, Grzegorz Rasiak, Adrian Sikora, Tomasz Wieszczycki i Ivica Kriżanac.

Kłopoty zaczęły się w 2008 roku, kiedy legła idea dużego klubu w małym miasteczku. Najpierw próbowano doprowadzić do fuzji ze Śląskiem Wrocław, potem z Pogonią Szczecin, aż w lipcu doszło do porozumienia z Polonią Warszawa. Oryginalna Dyskobolia zaczęła kolejne rozgrywki w IV lidze.

Tak było: wicemistrz Polski (2002/03, 2004/05). Tak jest: czub tabeli A klasy grupy Poznań III.

CZYTAJ DALEJ

Hutnik, czyli Granat zamiast Monaco w Nowej Hucie

W tłustych latach Hutnika, to zespół z Nowej Huty był najlepszą wizytówką Krakowa w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. W sezonie 1995/96 w lidze próżno było szukać Wisły i Cracovii, kiedy Hutnik świętował największy sukces w historii klubu, czyli podium.

Zespół występujący na Suchych Stawach w tabeli wyprzedziła tylko Legia Warszawa i Widzew Łódź. Liderami "brązowego" Hutnika byli Krzysztof Bukalski (11 bramek), Waldemar Adamczyk (9), Zakari Lambo (7) i Dariusz Romuzga (5). W Pucharze UEFA zespół wyeliminował Buzovnę Baku (9-0, 2-2) i Sigmę Ołomuniec (0-1, 3-1), zanim przegrał dwumecz ze słynnym Monaco (0-1, 1-3).

Hutnik spadł z ligi w 1997 roku, a w 2010 ogłosił upadłość. Klub z wielkimi tradycjami na nogi stawiają kibice ze Stowarzyszenia Nowy Hutnik 2010. To dzięki ich staraniom Hutnik dostał licencję na grę w IV lidze, a następnie wywalczył awans o jeden szczebel w krajowej hierarchii. Dziś walczy o II ligę z Granatem Skarżysko-Kamienna czy Łysicą Bodzentyn.

Tak było: trzecia siła polskiej piłki w sezonie 95/96. Tak jest: czub tabeli III ligi grupa: małopolsko-świętokrzyska.

CZYTAJ DALEJ

Polonia Warszawa, czyli spadek dobrej drużyny

Przykład "Czarnych Koszul" jest najświeższy z całego zestawienia. O tyle przykry, że piłkarze Polonii nie zasłużyli na degradacje. Po rundzie jesiennej poprzedniego sezonu byli nawet na trzecim miejscu w Ekstraklasie, a ostatecznie zakończyli rozgrywki na szóstej pozycji.

Klub nie dostał jednak licencji na grę w Ekstraklasie, a piłkarze zaległych pensji. Właściciel Polonii Ireneusz Król długo obiecywał wyjście na prostą, aż skapitulował i złożył wniosek o upadłość spółki. Dzięki wysiłkom kibiców, "Czarne Koszule" dostały licencje na grę w IV lidze.

Ubiegłoroczny przypadek mistrzów Polski z 2000 roku jest druzgocący. Pokazuje, jak łatwo można pogrążyć nawet dobrze grającą i mocną kadrowo drużynę i w ciągu kilku miesięcy z solidnej drużyny Ekstraklasy zrobić czwartoligowca.

Tak było: 6. miejsce w sezonie 2012/2013.

Tak jest: czub tabeli IV ligi grupy mazowieckej (północ).

CZYTAJ DALEJ

Amica Wronki, czyli od czołówki do...Poznania

Zanim Amica została wchłonięta przez Lecha, we Wronkach mieliśmy naprawdę dobrą drużynę. Dwukrotnie, w sezonach 2001/02 i 2003/04 Amica była trzecią siłą polskiej piłki, parokrotnie zwyciężała też w Pucharze Polski (1998, 1999, 2000) i Superpucharze Polski (1998, 1999). Wcześniej przebojem wdarła się do pierwszej ligi, przeskakując w błyskawicznym tempie kilka klas rozgrywkowych.

W zespole z Wronek grali m.in. Paweł Kryszałowicz (na zdjęciu), Maxwell Kalu, Jacek Dembiński, Marek Zieńczuk, Arkadiusz Bąk, Jarosław Bieniuk, Tomasz Dawidowski, Dariusz Dudka czy Grzegorz Szamotulski. Amica była czołowym klubem w kraju, niestety ma też mroczną stronę w swojej historii. W czasach rozhulanej korupcji i pełnej swobody w ustawianiu meczów, czyli przed wejściem w życie ustawy o korupcji w sporcie, na jej czele stał najsłynniejszych fryzjer polskiej piłki.

Era wielkiej, jak na naszą miarę, piłki we Wronkach dobiegła końca w 2006 roku. Po fuzji z Lechem najlepsi piłkarze przeszli do Poznania i założyli koszulki "Kolejorza". Przez chwilę Amica występowała w III lidze, aż rozwiązano drużynę seniorów i skupiono się wyłącznie na szkoleniu młodzieży.

Tak było: trzeci zespół w Polsce (2001/02, 2003/04). Tak jest: brak drużyny seniorów.

CZYTAJ DALEJ

Od Sokoła do Polonii, kto będzie następny?

W ciągu ostatnich 20 lat przez ligę przewinęło się jeszcze kilka ekip, o których warto pamiętać. One również rywalizowały z czołówką, a dzisiaj wałęsają się po mniej zaszczytnych rozgrywkach. O czwartoligowy byt w grupie wielkopolskiej (północ) walczy Sokół Pniewy, 10. zespół Polski w sezonach 1993/94 i 1994/95.

W sezonie 2001/02 RKS Radomsko wygrywał z Ruchem Chorzów, remisował ze Śląskiem Wrocław czy Legią Warszawa. Klub nie utrzymał się w rozgrywkach, ale mało kto przypuszczał, że zaliczy bolesny upadek aż do B-klasy (sezon 2007/08). W IV lidze występował Raków Częstochowa, ósmy zespół Polski w sezonie 1995/96 (obecnie Raków jest w II lidze).

Bohaterowie afery barażowej, czyli piłkarze Szczakowianki Jaworzno i Świtu Nowy Dwór Mazowiecki (zdjęcie z jednego ze spotkań barażowych z czerwca 2003 roku) furory w lidze nie zrobili, ale z przyczyn pozasportowych na lata utkwili w pamięci kibiców. Obecnie Szczakowianka występuje w III lidze w grupie opolsko-śląskiej (północ), a Świt jest "piętro" wyżej, w grupie wschodniej II ligi.

Podobnych przykładów było więcej. Jeszcze w 2010 roku Polonia Bytom kończyła sezon na siódmym miejscu w Ekstraklasie, dzisiaj ciuła punkty w grupie zachodniej II ligi.

Popatrzcie na tabelę. Statystycznie, jeden z tych zespołów za kilka sezonów może spotkać podobny los. Na kogo wypadnie, ten do amatorskiej ligi bęc.

Opracował: Dariusz Jaroń

Zobacz również: Lata 90. Pamela, Dylan, guma turbo i gwiazdy sportu

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL