Reklama

Reklama

Euro: Dziwna hierarchia miast

Były piłkarz Hutnika Kraków, Udinese i Górnika Zabrze Marek Koźmiński powątpiewa w prawdziwość zapewnień ministra sportu Mirosława Drzewieckiego o dalszym wspieraniu przez rząd rozwoju infrastruktury piłkarskiej w Krakowie.

"Decyzja UEFA to jest olbrzymi cios dla Krakowa ponieważ nie wiemy jak się dalej potoczą się losy inwestycji sportowych w tym mieście. Na przykład do dnia dzisiejszego wszyscy byli pewni, że będzie budowany nowy stadion Cracovii. Czy tak się stanie...?" - wyraża swoje wątpliwości Koźmiński.

Komentarz Mirosława Drzewieckiego do decyzji UEFA

Powątpiewa on w prawdziwość zapewnień ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Według nich prace inwestycyjne z miastach, które odpadną po ogłoszeniu w środę decyzji UEFA, będą kontynuowane, także przy pomocy środków centralnych.

Reklama

"Świat sportu krakowskiego powątpiewa, że tak się stanie ponieważ widzimy co się działo do tej pory ze stadionami czy jak do tej pory jest rozwiązywana chociażby sprawa hali widowisko-sportowej w Krakowie-Czyżynach" - powiedział jeden z najsłynniejszych w historii piłkarz nowohuckiego Hutnika.

Podkreślił on, że tak naprawdę już trzy lata temu zostało przesądzone, że tak wielka impreza jak ME-2012 odbędzie się poza Krakowem (po tym jak uznano go za miasto zaledwie rezerwowe)

"Euro odbędzie się bez miasta tak szczególnego dla Polski. Dziwna była hierarchia miast, dziwny klucz rozdawania "premii". Przecież taki turniej to nie tylko 90 minut na boisku tylko cała infrastruktura pomeczowa. Kraków słynie z tego, że jest gdzie wyjść, zjeść czy zabawić. Nie wiem dlaczego tak się stało" - powiedział Koźmiński.

W środę prezydent Europejskiej Unii Piłkarskiej Michel Platini ogłosił że w Polsce mecze EURO 2012 rozegrane zostaną w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje