Reklama

Reklama

Ugrzęźli w 2. Lidze Żużlowej na dobre?

Przed rokiem Optibet Lokomotiv Daugavpils po trzynastu latach pożegnał się z zapleczem PGE Ekstraligi. Początkowo wydawało się, że rozbrat z pierwszoligowym poziomem może potrwać tylko rok. Sezon jednak brutalnie zweryfikował plany - Łotysze odpadli z rywalizacji już na etapie półfinału.

Nie ma śladu po drużynie, która wygrywała rozgrywki

Swego czasu Lokomotiv wygrywał zmagania na pierwszoligowym froncie. Łotysze łącznie spędzili na zapleczu PGE Ekstraligi trzynaście sezonów, ale w 2015 i 2016 zespół prowadzony przez Nikołaja Kokina zwyciężał rozgrywki. Awansu do elity nie było, bo zagranicznego klubu nie dopuszczono do startów w gronie najlepszych. W tym okresie w Daugavpils ścigali się dwaj znani Szwedzi: Antonio Lindbaeck oraz Fredrik Lindgren. Stopniowe osłabianie składu doprowadziło do spadku.

Kiedy Lokomotiv w 2020 roku przegrał rywalizację z Abramczyk Polonią o utrzymanie w eWinner 1. Lidze, bardzo prawdopodobnym scenariuszem wydawało się to, że rozbrat z wyższą klasą rozgrywkową potrwa tylko rok. Tak się nie stało, gdyż Łotysze na torze prezentowali się przeciętnie. Przegrany dwumecz z OK Bedmet Kolejarzem Opole nikogo wielce nie zaskoczył.

Reklama

Łotysze stanowią o sile Optibet Lokomotivu

PLUSY

Stawiają na swoich. Na pewno dużym powodem do zadowolenia jest fakt, że trener Nikołaj Kokin starannie podchodzi do swojej pracy i co chwilę potrafi wychować zdolnych zawodników. Szalenie istotne jest stawianie na Łotyszy. Bez regularnych występów nie byłoby szans na zaistnienie w żużlu. Kokin nie boi się nikogo rzucić na głęboką wodę.

Zawsze znajdują następców. Pierwsze kroki w polskiej lidze w Lokomotivie stawiało wiele gwiazd. Młodsi fani mogą nie pamiętać w łotewskiej drużynie braci Artioma i Grigorija Łagutów. U ich boku startował także Maksim Bogdanow (później wrócił), który z powodu kontuzji musiał przedwcześnie zakończyć karierę. Pod wodzą Kokina w Polsce zaczynali też tacy zawodnicy jak Andrzej Lebiediew czy Wadim Tarasienko. Każdy w pewnym momencie poszedł w świat, ale szkoleniowiec miał następców. To pewnie stanie się tradycją.

Michaiłowa już nie ma, Gustsa też zabraknie?

MINUSY

Odejście Olega Michaiłowa. Pierwszy seniorski sezon brązowego medalisty IMŚJ z 2020 roku nie był specjalnie wybitny. Michaiłow był dopiero dwunastym zawodnikiem 2. Ligi Żużlowej ze średnią biegową 1,971. W Łotyszu drzemie jednak spory potencjał, co zauważono w eWinner 1. Lidze. 22-latek wybrał propozycję Abramczyk Polonii, to właśnie nad Brdą będzie rozwijał swoją karierę.

Rozbiór? Michaiłowa w Daugavpils już nie ma. W listopadzie może zabraknąć także Francisa Gustsa, którego chce mieć Betard Sparta Wrocław. Młody żużlowiec w rozmowie z Interią przyznawał, że planuje zmienić barwy klubowe. Czy powoli można mówić o rozbiorze Lokomotivu? Kokin zapewnia, że nie. Nikt już nie ma odejść.

Gwiazdy zawiodły. Hans Andersen oraz Tomas H. Jonasson mieli być liderami zespołu, a w rzeczywistości nie byli w stanie sprostać temu zadaniu. Duńczyk - w przeszłości czołowy zawodnik na świecie - na drugoligowych torach był wręcz koszmarny (średnia biegowa 1,391). Rozmienia się na drobne. Już niewielu pamięta, że w sezonach 2007 i 2008 zajmował piąte miejsce w cyklu Grand Prix. A Jonasson? Po roku wrócił do ścigania w Polsce i wykręcił średnią 1,810. Średnio. Liderem na pewno nie był.

Drugoligowy marazm. Jeszcze nie wiadomo, jaki cel będzie miał Optibet Lokomotiv na sezon 2022. Jeśli jednak nie udało się tej drużynie wrócić do eWinner 1. Ligi od razu po spadku, to w przyszłości wcale nie musi być o to łatwiej. Za rok beniaminkiem na zapleczu elity będzie Trans MF Landshut Devils. Teraz to Niemcy będą dodawali kolorytu.

Problemy z kasą przez pandemię

CYTAT SEZONU: - Miasto wywiązało się z umowy. Sponsorzy również. Brakowało jednak wpływów z biletów. Na początku sezonu nie mogliśmy w ogóle wpuszczać kibiców na stadion. Później dopuszczono jakiś tam procent trybun dla kibiców, a teraz wstęp na stadion mieli tylko zaszczepieni lub ci, którzy okazali negatywny test. Mocno to ograniczyło frekwencję i wpływy do budżetu - powiedział niedawno Nikołaj Kokin w rozmowie z WP.

Andersen i Jonasson poszli w odstawkę

LICZBA - 0. W dwumeczu półfinałowym w łotewskim zespole nie wystąpił żaden obcokrajowiec. Skoro Andersen i Jonasson nie potrafili pomóc drużynie to nie było sensu pakować w nich pieniędzy. Na swoim torze Optibet Lokomotiv nawiązał walkę, w Opolu z kolei dostał srogie lanie. Zarówno Duńczyka, jak i Szweda w sezonie 2022 w tym zespole już nie zobaczymy.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje