Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. GKM - Betard 36:54

MrGarden GKM Grudziądz - Betard Sparta Wrocław 36:54. Pierwszy mecz 53:37 dla Sparty, która zdobyła punkt bonusowy.

Punkty:

Reklama

MrGarden GKM Grudziądz: Artiom Łaguta 14 (3,3,3,3,2), Nicki Pedersen 10 (3,3,2,2,0), Kenneth Bjerre 7 (2,1,1,0,2,1), Krzysztof Buczkowski 3 (1,1,1,0,0), Przemysław Pawlicki 1 (1,0,u,-), Damian Lotarski 1 (1,0,0,0), Denis Zieliński 0 (0,0,-).

Betard Sparta Wrocław: Tai Woffinden 12 (2,2,3,2,3), Maciej Janowski 10 (0,2,3,3,2), Gleb Czugunow 10 (3,2,0,2,3), Chris Holder 9 (1,2,2,1,3), Max Fricke 9 (3,3,1,1,1), Przemysław Liszka 3 (2,0,1), Maksym Drabik 1 (0,1,-,-).

Ostatni raz w tym roku ligowe emocje zagościły w środowy wieczór na stadion MrGarden GKM Grudziądz przy ulicy Hallera 4. Żegnający się z sezonem podopieczni trenera Roberta Kempińskiego podejmowali na własnym torze Betard Spartę Wrocław. Rywale "Gołębi", by myśleć o awansie do play off musieli nie tylko przypieczętować zdobycie punktu bonusowego (pierwszy mecz Sparta wygrała 53:37), ale także wygrać całe spotkanie.

Mecz rozpoczął się od podwójnej wygranej miejscowych i tak jak miało to miejsce dzień wcześniej w rywalizacji GKM z Motorem Lublin, chwilę później młodzieżowcy Sparty odrobili tę stratę. Po wygranej trzeciej odsłonie przez "Gołębie" 4:2, dwa mocne ciosy wyprowadzili goście. Najpierw Max Fricke i Gleb Czugunow podwójnie pokonali Krzysztofa Buczkowskiego i Damiana Lotarskiego, a chwilę później Fricke w parze z Chrisem Holderem wygrali z Kennethem Bjerre i Przemysławem Pawlickim. Dało to gościom sześć punktów przewagi (18:12). Grudziądzanie nie zamierzali jednak łatwo się poddawać, w drugiej serii startów odrobili dwa oczka i tracili do rywali już tylko cztery (19:23).

Słabszy początek w wykonaniu świetnie jadącego w ostatnich dniach Macieja Janowskiego w ekipie z Wrocławia rekompensował swoimi startami wspomniany Fricke. Dopiero w rywalizacji z liderem grudziądzkiego zespołu i toru Artiomem Łagutą, Australijczyk stracił pierwsze punkty.

Zdeterminowani do walki o play off wrocławianie w drugiej części zawodów małymi krokami, ale sukcesywnie powiększali prowadzenie. Na zakończenie trzeciej serii Czugunow i Tai Woffinden rozprawili się z Bjerre i Pawlickim. Ten ostatni rozpoczynając końcowe okrążenie uderzył hakiem w bandę okalającą tor na prostej i nie będąc w stanie odpowiednio złożyć się w łuku zanotował uślizg.

Losy spotkania rozstrzygnęły się już w jego 12. odsłonie. Po wygranej przyjezdnych 4:2 wiadomo było, że Sparta nie przegra i pozostaje w walce o awans do playoff żużlowej ekstraligi.

Klasą dla siebie w grudziądzkim teamie był Łaguta, który do biegów nominowanych nie zaznał porażki, a tylko o dwa oczka gorszy był Nicki Pedersen. Niestety dwie "armaty", to za mało, by myśleć o wygranej z takim przeciwnikiem jak Wrocław. Ostatecznie goście przypieczętowali zwycięstwo dwiema wygranymi w biegach nominowanych.

Krzysztof Frydrych

Dowiedz się więcej na temat: żużel | MrGarden GKM Grudziądz | Betard Sparta Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje