FC Barcelona po widowiskowym starciu z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów, wygranym przez wicemistrzów Hiszpanii 3:2, wróciła w ostatnią niedzielę do zmagań w Primera Division i z pozycji absolutnego faworyta starła się z zespołem Leganes.
"Los Pepineros" sprawili jednak sensację i po historycznym golu Sergio Gonzaleza zgarnęły trzy punkty. O potyczce tej jak najszybciej będzie chciał zapomnieć m.in. Robert Lewandowski, który został ściągnięty z boiska w 66. minucie meczu. Trzy grosze w jego sprawie postanowił wtrącić, znany z barwnych wypowiedzi, Jan Tomaszewski.
Wieczysta Kraków nie żartuje. Pozyskała króla strzelców, w Szwecji zaskoczenie
Tomaszewski: Lewandowski powinien trafić na ławkę. Peselu się nie oszuka
"Jak gra słabo, to nie ma zmiłuj. Po co Barcelona zapłaciła za niego? Żeby strzelał bramki" - orzekł "Tomek" w rozmowie z dziennikarzem "Super Expressu" Przemysławem Ofiarą. "Uważam, że Hansi Flick powinien podjąć trudną decyzję i posadzić 'Lewego' na ławce. On teraz najgroźniejszy będzie wchodząc na podmęczonego przeciwnika! Podstawowym napastnikiem powinien być Ferran Torrres, a Lewandowski najlepiej, jakby wchodził za niego w 70. minucie" - dodał.
Jak podkreślił, nawet przy takim wywróceniu hierarchii w FCB kapitan "Biało-Czerwonych" mógłby wciąż liczyć na Trofeo Pichichi. "Moim zdaniem spokojnie wywalczyłby tytuł króla strzelców. Jeżeli będzie grał od początku, to ci, którzy z nim rywalizują, będą lepsi. Peselu się nie oszuka. Przestańmy się oszukiwać i zrozummy, że 'Lewemu' już bliżej niż dalej do końca kariery. Cieszmy się nim, póki ciągle gra" - skwitował.
Koszmar FC Barcelona i Lewandowskiego. Możliwy najgorszy scenariusz
FC Barcelona niebawem wystąpi w absolutnym hicie La Ligi
Robert Lewandowski to niezmiennie najlepszy strzelec "Dumy Katalonii" - łącznie we wszystkich rozgrywkach w bieżącej kampanii zdobył on jak dotychczas 23 bramki, z czego 16 z nich padło podczas spotkań La Ligi.
Swój kolejny mecz "Barca" rozegra 21 grudnia o godz. 21.00 - i można tu śmiało mówić o wielkim hicie, bowiem rywalami "RL9" i jego kompanów będą piłkarze Atletico Madryt, którzy ostatnio zdołali zrównać się punktami z FCB u szczytu tabeli.













