Reklama

Reklama

NHL. Blackhawks przegrali piąty mecz z rzędu

Hokeiści Edmonton Oilers odwrócili losy środowego meczu wyjazdowego w lidze NHL z St. Louis Blues - przegrywali 0-2, by zwyciężyć po karnych 3-2. Trwa zła passa Blackhawks - drużyna z Chicago uległa w Anaheim Ducks 2-4 i zanotowała piątą porażkę z rzędu.

W pierwszej tercji bramki dla Blues zdobyli Rosjanin Iwan Barbaszew i Brayden Schenn. Oilers stopniowo odrabiali straty - najpierw gola na dla nich zdobył Ryan Nugent-Hopkins, a następnie Szwed Oscar Klefbom.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i zwycięzcę wyłonić musiały rzuty karne. Bramkarz gospodarzy Jake Allen zanotował wcześniej 34 obrony, ale w tej części pojedynku pokonali go Nugent-Hopkins oraz Connor McDavid, który wrócił do gry po opuszczeniu poprzedniego meczu swojej drużyny. W zespole z St. Louis jedynym zawodnikiem, który pokonał wówczas golkipera gości był Tyler Bozak.

Reklama

Na przebudzenie swoich ulubieńców wciąż czekają kibice Blackhawks. "Czarne Jastrzębie" po przegraniu piątego spotkania z rzędu notują najgorszą obecnie serię w NHL i zajmują 13. miejsce w Konferencji Zachodniej.

Fani liczyli, że zespół odbuduje się pod wodzą Jeremy'ego Collitona, który zastąpił na stanowisku trenera Joela Quenneville, ale pod wodzą obecnego szkoleniowca wygrali zaledwie trzy mecze.

W znacznie lepszych humorach są sympatycy Ducks. Zespół z Anaheim odniósł piąte z rzędu zwycięstwo oraz wygrali siódmy z 10 ostatnich pojedynków.

Wyniki środowych meczów:

St. Louis Blues - Edmonton Oilers       2-3 (po karnych)

Anaheim Ducks - Chicago Blackhawks         4-2

San Jose Sharks - Carolina Hurricanes      5-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje