Reklama

Reklama

​MMA. Rywale Najmana nadużywają alkoholu?

Trwa wirtualna batalia Marcina Najmana z grupą jego potencjalnych rywali. Tym razem 41-latek wytoczył cięższe działa niż dotychczas. Zarzucił swoim adwersarzom zachowanie wskazujące na nadużywanie alkoholu lub… mocniejszych środków.

Iskrą zapalną był wywiad, jakiego Piotr Świerczewski udzielił serwisowi polsatsport.pl. Po raz kolejny w niewybredny sposób wypowiedział się na temat dorobku Najmana i jego klasy sportowej. Potwierdził przy okazji chęć stoczenia walki w oktagonie.    

- On żadnej kariery nie osiągnął - powiedział "Świr". - Nie pamiętam, żeby przypadł mu jakiś tytuł. Wszystkie ważniejsze walki przegrał. To jest przeciwnik, którego pokonam, jeśli przygotuję się przez trzy miesiące. Spróbuję przygotować się do tej walki i wygrać z tym pseudosportowcem.

Reklama

Reakcja Najmana była nieodzowna. Pozostawała tylko kwestią czasu. Były pięściarz udzielił jej w nagraniu wideo zamieszczonym na Twitterze. Zwrócił się bezpośrednio do Świerczewskiego, byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej. 

- Człowieku, przecież ja kilka dni temu wypowiedziałem się na ten temat - przypomniał. - Pozostaję na dłużej w Fame MMA, ty jesteś w FFF. Oni w Fame MMA cię nie chcą. Ja to wiem. Dlatego walka staje się niemożliwa. Ja wiem, że te wszystkie twoje frustracje były spowodowane tym, że wielka kasa przechodzi ci koło nosa. Ale ja już to wszystko mówiłem.

Potem kolejny raz Najman zachęcił "Świra" do bezzwłocznej konfrontacji.

- Jeżeli faktycznie chodziłoby ci o to, żeby się ze mną sprawdzić, zapraszam cię do Częstochowy - powiedział. - Pakuj dupę. Zabieraj małe rękawice, spodenki i się sprawdzimy. W każdym dniu jestem dostępny. Żadnego sygnału na ten temat nie dostałem, natomiast znów czytam to, co miałeś do powiedzenia już chyba dwa tygodnie temu. Albo wytrzeźwiej - nie wiem, może tu chodzi o jakieś inne środki, że tak długo cię trzyma - albo mamy problem. Może ty, kur..., jesteś niepiśmienny. To niech ci ktoś opowie, co tam jest napisane i może zrozumiesz. Odnoszę wrażenie, że mówię do ściany.

Przy okazji dostało się również innym potencjalnym rywalom Najmana. Tym razem były mistrz Europy w kickboxingu sięgnął po "amunicję", której do tej pory nie używał:

- Moi drodzy, odnoszę wrażenie, że tych kilku muszkieterów, którzy tak usilnie mnie od pewnego czasu zaczepiają i wyzywają na pojedynki, cechuje jedna przypadłość - nadużywanie alkoholu. Te alko-wypociny Adamka na Facebooku, później ten Fonfara, który pijany zadzwonił do Kanału Sportowego, sami mieliście okazję to usłyszeć, a teraz czytam znowu jakby jakieś deja vu. To samo, co mówił tydzień temu, powtarza Piotr Świerczewski.

Czy doczekamy się... odpowiedzi na ripostę? To więcej niż pewne.

 UKi

Dowiedz się więcej na temat: MALKOWSKI | Marcin Najman | Piotr Świerczewski | fame mma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje