Reklama

Reklama

Formuła 1. Dotkliwa kara dla Racing Point

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) uwzględniła protest złożony przeciwko zespołowi Formuły 1 Racing Point przez Renault i za naruszenie regulaminu ukarała pozwanych odebraniem 15 pkt w klasyfikacji zespołowej oraz grzywną w wysokości 400 tysięcy euro.

Renault złożyła skargę na Racing Point (dawny Force India), którego właścicielem jest kanadyjski miliarder Lawrence Stroll po Grand Prix Styrii na torze Red Bull w Austrii. Francuski team oprotestował wloty powietrza do hamulców w modelu RP20, którymi jeżdżą Meksykanin Sergio Perez i Kanadyjczyk Lance Stroll.

Reklama

Zdaniem przedstawicieli teamu Renault zostały one zaprojektowane tak, że pozwalają m.in. na skuteczniejsze chłodzenie układu hamulcowego w RP20, co później pozwala kierowcom na późniejsze hamowanie przed zakrętem i przez to zyskiwanie setnych części sekund nad rywalami. Francuzi mieli także zastrzeżenia do przewodów hamulcowych, które - ich zdaniem - zostały skopiowane w stu procentach z Mercedesa.

Zespół Sędziów Sportowych (ZSS) pracujący podczas GP Styrii uznał pozew Renault, pomimo argumentów obrony informujących, że zakwestionowany projekt wlotów powietrza z tegorocznego modelu RB20 pochodził z Mercedesa W10 używanego przez mistrza świata Lewisa Hamiltona w poprzednim sezonie.

Racing Point otrzymał także naganę, już bez konsekwencji finansowych, za wykorzystanie takich samych wlotów powietrza w następnych wyścigach na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii.

Racing Point zapowiada odwołanie od decyzji FIA. 

Dowiedz się więcej na temat: Team Racing Point | Sergio Perez | Lance Stroll

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje