Tyle pieniędzy "stracił" Lech Poznań. Finansowe eldorado było o krok
Lech Poznań odpadł w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Poznaniacy musieli uznać wyższość Crveny Zvezdy Belgrad. Kolejorz tym samym nie zgarnie gigantycznych pieniędzy, które czekały już na uczestników czwartej, decydującej rundy eliminacji LM. Poznaniacy jednak mają ciągle o co grać. Różnice między premiami w Lidze Europy i Lidze Konferencji są całkiem spore.

Lech Poznań odpadł w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski okazali się w dwumeczu słabsi od Crveny Zvezdy Belgrad. Serbowie wygrali w stolicy Wielkopolski 3:1, a na własnym boisku przypieczętowali awans remisując 1:1. Tym samym 11-krotni mistrzowie swojego kraju są o krok od Ligi Mistrzów. W decydującej fazie zmierzą się z cypryjskim Pafos, który w dwumeczu rozprawił się z Dynamo Kijów.
Wielkie pieniądze w Lidze Mistrzów. Tyle Lech mógł zarobić
Awans do decydującej fazy eliminacji to nie tylko prestiż, ale także duże pieniądze. W drugiej i trzeciej rundzie kluby miały zapewnione po 175 tys. euro. Stawki rosną dopiero od czwartej. Tutaj kluby mają zapewnione po 4,29 mln euro. W przypadku awansu kwota ta wzrasta do 18,62 mln euro za sam udział w fazie ligowej. Do tego oczywiście dochodzą bonusy za zwycięstwa (2,1 mln euro) i remisy (700 tys. euro). Jeszcze większe premie są za awanse do kolejnych faz.
Tak więc Lech Poznań "stracił" już teraz bardzo dużo. Gdyby pokonał Crvenę Zvezdę to byłby już o krok od finansowego eldorado. Mistrzowie Polski mają jednak ciągle o co grać w myśl powiedzenia, że każdy grosz się liczy. Po porażce z drużyną z Belgradu mają ciągle szanse, aby zagrać w fazie ligowej Ligi Europy, gdzie mogą liczyć na naprawdę duże pieniądze. W 4. rundzie eliminacji zespół zmierzy się z belgijskim Genk. To będzie starcie o prestiż, punkty do rankingu UEFA, a także o 4,31 mln euro za udział w fazie ligowej tych rozgrywek. Pojedyncze zwycięstwo w Lidze Europy premiowane jest 450 tys. euro, a remis to premia w wysokości 150 tys. euro. To dalej całkiem spore sumy, jak na polskie realia.
Liga Konferencji w Poznaniu. Tyle Lech zarobi na pewno
Gdyby Lechowi podwinęła się noga z rywalem z Belgii to i tak ma zapewnioną grę jesienią w Lidze Konferencji. To najmniej prestiżowe rozgrywki, ale dają ciągle wiele szans. Kolejorz zmierzy się tam z teoretycznie słabszymi rywalami i będzie miał szanse, aby powalczyć w dalszych fazach, a to wiąże się oczywiście z gratyfikacjami. Dwa sezony temu Lech dotarł do ćwierćfinału tych rozgrywek, a przed rokiem Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok osiągnęły ten sam pułap.
Za udział w fazie ligowej LK UEFA płaci klubom 3,17 mln euro. To są pieniądze, które Lech ma już zagwarantowane. Za zwycięstwo w meczu może zarobić 400 tys. euro, a remis wyceniany jest na 133 tys. euro.
Przed Lechem dwumecz z Genk. Pierwsze spotkanie odbędzie się 21 sierpnia o godz. 20:30 na Enea Stadionie w Poznaniu. Relację tekstową z tego wydarzenia będziecie mogli śledzić w serwisie Interia Sport.













