Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa - Stal - PGE 42:48

Żużlowcy Stali Gorzów Wlkp. przegrali u siebie z PGE Marmą Rzeszów 42:48 w meczu ekstraligi.

Początek meczu przyniósł kibicom sporo emocji. Ze startu najlepiej wyszedł lider Marmy Duńczyk Nicki Pedersen, ale kapitan Stali Krzysztof Kasprzak nie odpuścił i walczył z nim na dystansie. Pokonał go, a trzeci był Tomasz Gapiński przez Dawidem Lampartem. Stal rozpoczęła sezon od biegowego zwycięstwa.

Reklama

W wyścigu juniorów gorzowianie okazali się znacznie szybsi od swoich kolegów z Rzeszowa. Zmarzlik z Cyranem pewnie pokonali Łukasza Sówkę i Łukasza Kreta. Stal prowadziła 9:3.

W czwartej gonitwie rzeszowianie pokazali, że potrafią znakomicie wyjść sprzed taśmy. Po starcie Grzegorz Walasek z Sówką byli na czele, ale gorzowianie pokazali charakter. Daniel Nermark oraz Łukasz Cyran zdołali wyprzedzić jednego z rywali i jechali na remis. Przed metą Szwed miał jednak problemy z utrzymaniem motocykla i 4:2 wygrali goście.

Po pierwszej serii startów Stal prowadziła 14:10. Było jednak widać, że żużlowcy z Rzeszowa mają zdecydowanie lepszy moment startowy i z każdym biegiem czują się coraz pewnej na trudnym gorzowskim torze.

Pierwsze podwójne zwycięstwo goście zanotowali w szóstym biegu za sprawą znakomitej jazdy Chorwata Juricy Pavlica i Okoniewskiego, którzy pokonali Zmarzlika i słabego tego dnia Nermarka. Na tablicy pojawił się remis 18:18, a po kolejnych czterech okrążeniach 21:21.

W dziewiątym wyścigu goście ponownie zanotowali podwójne zwycięstwo. Kolejny raz sięgnęła po nie para Okoniewski-Pavlic. Kibice na trybunach stadionu im. Edwarda Jancarza zamarli.

Marma objęła pierwsze prowadzenie (29:25), a zaraz potem Stal zniwelowała stratę do dwóch punktów, jednak przy dobrej dyspozycji kilku zawodników rywali była w opałach.

Pechowy dla gospodarzy okazał się wyścig 12. Niels Kristian Iversen ze Zmarzlikiem jechali po pewne pięć punktów, jednak gorzowski junior upadł na tor. W powtórce po pięknej walce osamotniony Duńczyk zdołał wyprzedzić Pedersena, ale dało to Stali tylko remis.

Marma utrzymała dwupunktową przewagę do 13. biegu, by w nim kolejny raz zanotować podwójne zwycięstwo. Tym razem najszybszy był Walasek, a drugie miejsce, mimo zaciekłych ataków Kasprzaka, zajął Pavlic. Tym samym przed biegami nominowanymi goście wygrywali 42:36.

W pierwszym z nich przywieźli oni do mety remis, a ten dawał im zwycięstwo w całym meczu. Podobnym wynikiem zakończył się ostatni bieg dnia i gorzowska Stal przegrała 42:48.

Siłą Marmy okazał się wyrównany skład. W Gorzowie nie można mieć pretensji do Iversena - 16 pkt, ale bez wsparcia ze strony Kasprzaka czy Gapińskiego nie był on w stanie przechylić szali zwycięstwa na stronę gospodarzy. Rozczarował także Nermark, który na "dziurawym" torze miał duże problemy. Zawodów do udanych zapewne nie zaliczy także Zmarzlik.

Stal Gorzów Wlkp. - PGE Marma Rzeszów 42:48

Stal Gorzów Wlkp.: Niels Krisitan Iversen 16 (3,1,3,3,3,3), Krzysztof Kasprzak 6 (3,2,0,1,d), Tomasz Gapiński 5 (1,1,1,2), Bartek Zmarzlik 5 (3,1,1,w,0), Łuksza Cyran 5 (2,2,1), Paweł Hlib 3 (0,2,1,0,-), Daniel Nermark 2 (0,0,2,-)

PGE Marma Rzeszów: Nicki Pedersen 12 (2,3,3,2,2), Grzegorz Walasek 12 (3,3,2,3,1), Rafał Okoniewski 11 (1,2,3,3,2), Jurica Pavlic 10 (2,3,2,2,1), Łukasz Sówka 3 (1,1,0,d,1), Dawid Lampart 0 (0,0,t,0), Łukasz Kret 0 (0,u).

Najlepszy czas dnia w biegu 10. osiągnął Niels Kristian Iversen - 59.78 s. Sędzia: Leszek Demski (Ostrów Wlkp.). Widzów 11 tys.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje