Reklama

Reklama

Cztery dekady oczekiwania

Anglicy to dla Polaków rywal symboliczny, Polacy to dla Anglików rywal łatwy. Czy we wtorek może się to zmienić?

17 października 2012 roku, czyli rocznica legendarnego remisu na Wembley wypada w środę. Kto będzie tego dnia sportowym bohaterem Polski? Lewandowski, Obraniak, Tytoń, czy tradycyjnie już po raz 39. Tomaszewski, Deyna, Gorgoń, albo Domarski? Szacunek dla byłych gwiazd jest zrozumiały i uzasadniony, ale piłkarski kibic potrzebuje nowych bodźców zamiast przez dziesięciolecia grzebać się w przeszłości.
 
Kiedy 11 czerwca 1986 roku w dusznym Monterrey na północy Meksyku drużyna Antoniego Piechniczka stawała do rywalizacji z Anglikami w ostatnim spotkaniu fazy grupowej mistrzostw świata, nie musiała mieć żadnych kompleksów. To raczej rywal rozprawiał się z przeszłością wspominając bolesną porażkę w kwalifikacjach do mundialu sprzed 12 lat. Hat trick Gary Linekera zmienił bieg historii, z przeciwnika trudnego, Polska stała się dla Anglii ulubionym. Bilans ostatnich 13 spotkań to 9 zwycięstw Wyspiarzy i cztery remisy. Bramki: 24-6!
 
Można się nabawić kompleksów. Ale też kompleksy można przezwyciężać. Podczas Euro 2012 Anglicy po raz pierwszy zdołali pokonać Szwedów w meczu o stawkę. Kiedy w 59. minucie pojedynku w Kijowie Olaf Mellberg zdobył swoją drugą bramkę, piłkarze Roya Hodgsona mogli poczuć bezsilność wobec swojego notorycznego prześladowcy. Nie ulegli jednak bezradności za sprawą dwóch młodych graczy 23-letniego Theo Walcotta i 21-letniego Danny Welbecka.
 
Czy w kadrze Waldemara Fornalika są piłkarze gotowi rozprawiać się z fatalną przeszłością? Czy selekcjoner im w tym pomoże? Lista polskich trenerów, którzy potrafili pobić Anglię wciąż ogranicza się do jednego, wielkiego nazwiska. Jest jednak wolne miejsce obok Kazimierza Górskiego.
 
Oczywiście Anglia będzie jutro faworytem, ale jak zapewniają bohaterowie z 1973 roku wtedy też nim była. Lubański, Gadocha, Deyna i Tomaszewski mieli jednak własne plany sięgające mundialu w Niemczech. Drużyna Fornalika może dokonać we wtorek tak samo wielkiego kroku. Trzeba tylko odkryć atuty, którymi Szwedzi przez lata nękali Anglików. Siła fizyczna, determinacja i dobra organizacja gry to jest klucz do zwycięstwa. Nie potrzeba cudów, ani wirtuozerii Leo Messiego.
 
Fornalik wie, że podstawą jest przygotowanie fizyczne. Czy jego piłkarze wytrzymają 90 minut walki wręcz? Nie jest to oczywiste. Ostatnim polskim piłkarzem, który zdobył gola w Premier League pozostaje Robert Warzycha (19 sierpnia 1992 roku). Robert Lewandowski to napastnik mający atuty, by robić karierę na Wyspach. Zdaniem angielskich mediów Aleks Ferguson właśnie ze względu na Polaka wybrał się na niedawny mecz w Champions League Manchester City - Borussia Dortmund.
 
Mecz z Anglikami to okno wystawowe na świat dla każdego polskiego piłkarza. Gracze Fornalika mogliby zrobić z kadrą wielki krok w kierunku mundialu w Brazylii, ale też krok na swojej osobistej drodze, ku byciu lepszym zawodnikiem. Jeśli to prawda, co mówi Jorge Valdano, że futbol jest stanem ducha, to taki pozytywny impuls byłby dla Polaków bezcenny. Tak piłkarzy, jak i kibiców.
 
"Anglicy nie mieli na nas sposobu. Byliśmy tak samo silni i wybiegani, lepiej wyszkoleni, a w walce wręcz na boisku takimi samymi łobuzami jak oni" - mówił kiedyś Zbigniew Boniek tłumacząc, dlaczego drużyna Widzewa Łódź dawała sobie radę w europejskich rozgrywkach z przeciwnikami z Wysp. Boniek grał w nieszczęsnym meczu w Monterrey, u schyłku reprezentacyjnej kariery. Nawet on nie poznał smaku zwycięstwa nad Anglią w meczu kadry. Wszyscy czekamy już prawie 40 lat. Może we wtorek się to zmieni?

Reklama

Dyskutuj o artykule z Darkiem Wołowskim

Sprawdź, gdzie w telewizji obejrzysz mecze eliminacji MŚ

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - Anglia. Początek we wtorek o godz. 21

Śledź relację na żywo z meczu Polska - Anglia również na urządzeniu mobilnym

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy H el. MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje