Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Luis Enrique: Półfinał nie był naszym głównym celem

Piłkarze Barcelony już po raz 11. awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. We wtorkowy wieczór po raz drugi pokonali w 1/4 finału Paris Saint-Germain, tym razem 2-0. - Mam nadzieję, że najlepsze jeszcze przed nami - stwierdził trener zwycięzców Luis Enrique.

- Półfinał nie był naszym głównym celem, chcemy teraz znaleźć się w dwójce najlepszych europejskich drużyn. Nie chcę wybiegać daleko w przyszłość, ale mam nadzieję, że najlepsze jeszcze przed nami. Pracę należy oceniać na podstawie zdobytych tytułów, bo o nie się walczy i one są najważniejsze w piłce nożnej - powiedział prawie 45-letni Enrique, cytowany przez hiszpańskie media.

Reklama

Szkoleniowiec, który objął "Dumę Katalonii" przed 11 miesiącami, ma na koncie 42 zwycięstwa z katalońskim zespołem w zaledwie 50 występach. Pod jego wodzą Barcelona trzy spotkania zremisowała i pięć przegrała (bramki 143-31). Legendarny szkoleniowiec Helenio Herrera z 50 pierwszych spotkań wygrał 40, a Pep Guardiola - 37.

Na Camp Nou podopieczni Enrique pokonali PSG po dwóch bramkach Neymara (14, 34), a w dwumeczu triumfowali 5-1. - Przy pierwszym gole wszystko zrobił Andres Iniesta, mnie pozostało tylko minąć bramkarza - stwierdził brazylijski napastnik, który drugie trafienie zanotował po strzale głową.

Wśród 84 tysięcy kibiców byli m.in. słynny angielski piłkarz David Beckham, znakomity szkocki tenisista Andy Murray oraz merowie obu miast - Paryża Anne Hidalgo i Barcelony Xavier Trias.

Piłkarze Barcy po raz 11. zakwalifikowali się do półfinału Champions League (od ponad 20 lat kontynuator Pucharu Europy Mistrzów Klubowych), w tym siedem razy w ostatnich ośmiu sezonach. Te wszystkie liczby są rekordami. W finale grali czterokrotnie, a po trofeum sięgnęli w 2006, 2009 i 2011. Z kolei w 1992 roku triumfowali w rozgrywkach PEMK.

Enrique ucieszył się, że w najlepszej czwórce LM znalazł się Bayern Monachium. Drużyna prowadzona przez jego kolegę Guardiolę w rewanżu pokonała FC Porto 6-1 (5-0), odrabiając straty z pierwszego meczu - 1-3.

- Wylosujemy, kogo wylosujemy. Cieszę się z powodu Guardioli i Bayernu. Mimo wielu kontuzji, monachijczycy strzelili sześć goli, co pokazuje jakim trenerem jest Pep i jaką posiada drużynę - dodał Enrique.

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Luis Enrique | FC Barcelona | Liga Mistrzów