Reklama

Reklama

Francja - Holandia 4-0 w el. MŚ

Francja zdeklasowała Holandię wygrywając 4-0 na Stade de France w meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata, które w przyszłym roku rozegrane zostaną w Rosji. Spotkanie potwierdziło, że "Oranje" przeżywają bardzo głęboki kryzys, a dawne gwiazdy nie są w stanie nadać zespołowi nowej jakości.

Grupa A eliminacji MŚ - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Europejski hit miał wielką stawkę dla obu zespołów. Potknięcie w ostatnim meczu ze Szwedami i porażka po kuriozalnym golu w doliczonym czasie gry 1-2 kosztowała Francuzów utratę prowadzenia w tabeli. Z kolei Holendrzy chcieli się zrewanżować "Trójkolorowym" za porażkę 0-1 u siebie i zrównać z nimi punktami.

Defensywna taktyka "Oranje" nie była zaskoczeniem, ale Holendrzy cofali się coraz głębiej i byli bardzo pasywni. Francuzi atakowali i szybko objęli prowadzenie. Wysoki pressing gospodarzy przyniósł efekt - Djibril Sidibe wywalczył piłkę 30 m przed bramką, Antoine Griezmann wymienił dwa podania z Olivierem Giroud i w sytuacji sam na sam z bramkarzem kopnął piłkę do siatki między jego nogami.

Holendrzy chcieli grać z kontry, ale zupełnie im to nie wychodziło. Obiecująco wyglądała akcja z 17. minuty, którą rozpoczął Arjen Robben, ale szarżującego na prawym skrzydle Quincy'ego Promesa "wyciął" Griezmann. Faul przypłacił żółtą kartką, ale trener Didier Deschamps nie powinien mieć do niego pretensji, bo gdyby nie jego interwencja, pod bramką Hugo Llorisa byłoby bardzo groźnie.

Francuzi atakowali groźniej. W 29. minucie rywali zostawił za plecami Kingsley Coman i wyłożył piłkę Paulowi Pogbie, ale ten w czystej pozycji skiksował.
Holandia grała bardzo słabo i pierwszą groźną akcję przeprowadziła dopiero w 69. minucie. Szansę miał Robben, ale piłkę po jego "główce" wybił obrońca. Francja skontrowała i gola powinien strzelić Pogba, ale z bliska trafił w bramkarza.

Holandia grała już wtedy w dziesięciu, bo włoski sędzia Gianluca Rocchi popełnił błąd w 61. minucie i ukarał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką Kevina Strootmana. Nawet jeśli miał udział w tym, że Griezmann się wywrócił, to z całą pewnością nie był to faul na żółtą kartkę.

Arbiter skrzywdził w tej sytuacji Holendrów, ale na pewno nie wypaczył meczu, bo wciąż prezentowali się marnie. W 73. minucie stracili drugą bramkę. Do odbitej piłki dopadł Thomas Lemar i kapitalnym strzałem z woleja nie dał szans Jasperowi Cillessenowi.

Już po chwili mogło być 3-0, ale Layvin Kurzawa spudłował.

Dwie minuty przed końcem rywali dobił Lemar, który dostawił nogę do podania Griezmanna i wykończył kontrę "Trójkolorowych".

Szansę na zdobycie honorowego gola miał Robben - huknął z ostrego kąta, ale trafił w poprzeczkę. Francuzi znów skontrowali i czwartego gola strzelił dla nich Kylian Mbappe.

Mirosław Ząbkiewicz

Francja - Holandia 4-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Griezmann (14.), 2-0 Lemar (73.), 3-0 Lemar (88.), 4-0 Mbappe (90. + 1).

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje