Reklama

Reklama

Atletico - Real. "Królewscy" powalczą o przerwanie fatalnej serii

Dwie drużny z Madrytu, czyli Real i Atletico, które w ubiegłym roku toczyły zacięty bój w finale Ligi Mistrzów, teraz zmierzą się w ćwierćfinale tych rozgrywek. Majowe starcie w Lizbonie, decydujące o triumfie w Champions League, było też ostatnią wygraną Realu z lokalnym rywalem.

W kolejnych sześciu spotkaniach "Królewscy" cztery razy przegrali, a dwukrotnie padł remis.

- Przystąpimy do gry w dobrej formie. Nie można porównać naszej obecnej sytuacji kadrowej do tego, co działo się w lutym, gdy przegraliśmy 0-4. Wszyscy odzyskali siły, zespół złapał świeżość i jasne jest, że możemy grać na wysokich obrotach - powiedział Carlo Ancelotti, trener "Królewskich". 

Do dyspozycji włoskiego szkoleniowca na derbowe starcie będzie Gareth Bale. W kadrze meczowej powinni znaleźć się także Sami Khedira i Fabio Coentrao. 

Reklama

- Dwa remisy mogą wystarczyć nam, żeby awansować do półfinału, dlatego naszym celem nie jest pokonanie Atletico. Marzymy o jedenastym Pucharze Europy - zdradził Ancelotti. 

Z kolei do kadry Atletico ma wrócić Mario Mandżukić, który wyleczył kontuzję kostki. 

Pierwsze spotkanie rozpocznie na Vicente Calderon we wtorek o godzinie 20:45. Rewanż 22 kwietnia na Santiago Bernabeu.

Szczegóły Ligi Mistrzów - kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL