Reklama

Reklama

Numer Yao Minga zostanie zastrzeżony

Klub Houston Rockets postanowił uhonorować byłą gwiazdę tego zespołu i ligi NBA Chińczyka Yao Minga. Jego numer, z którym występował - 11- zostanie zastrzeżony, a olbrzymia koszulka z jego nazwiskiem powędruje pod kopułę hali "Rakiet".

32-letni koszykarz zakończył karierę w lipcu 2011 roku z powodu licznych problemów zdrowotnych. Obecnie zajmuje się polityką oraz... produkcją własnej marki wina "Yao Ming". Jest także właścicielem koszykarskiego klubu Szanghaj Shark. Studiuje na Jiaotong University, jednej z najlepszych uczelni wyższych w Szanghaju.

Ming został wybrany przez Houston Rockets z numerem 1. w drafcie do ligi NBA w 2002 roku. W pierwszych trzech sezonach opuścił jedynie dwa spotkania i uzyskał status gwiazdy. Przyczynił się do znaczącego wzrostu popularności koszykówki NBA w "Państwie Środka".

Problemy zaczęły się w sezonie 2005/2006 - infekcja dużego palca lewej stopy zmusiła go do opuszczenia 21 meczów, a pod koniec rozgrywek nabawił się urazu stawu skokowego. Przewlekła kontuzja spowodowała, że w ostatnich dwóch sezonach przed zakończeniem kariery wystąpił tylko w pięciu spotkaniach.

Na parkietach NBA zdobywał średnio 19 punktów (przy skuteczności 52 procent) i miał 9,2 zbiórek. Osiem razy zagrał w tradycyjnym Meczu Gwiazd. W dziewięciu sezonach rozegrał 476 spotkań z możliwych 738.

Chińczyk nie kryje swojej sympatii do dawnego klubu. Obecnie pomaga Jeremy'emu Linowi, zawodnikowi pochodzenia tajwańskiego, w aklimatyzacji w klubie w Houston.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Yao Ming | Houston Rockets | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje