Reklama

Reklama

NBA. Pierwsza zmiana trenera w tym sezonie

Po 24. porażce w 31 meczach zwolniony został trener Minnesota Timberwolves Ryan Saunders. W niedzielę jego podopieczni przegrali na wyjeździe z New York Knicks 99:103. To pierwsza zmiana szkoleniowca w obecnym sezonie NBA.

"Leśne Wilki" od lat są jedną z najsłabszych drużyn w NBA. Choć dzięki wysokim wyborom w drafcie do zespołu trafiają utalentowani gracze, to solidnego zespołu nie udaje się zbudować. W 16 poprzednich sezonach tylko raz Timberwolves awansowali do fazy play off.

Reklama

Mecz w Nowym Jorku podopieczni Saundersa zaczęli źle. Już po pierwszej kwarcie przegrywali 18:30, a później strata wzrosła nawet do 21 punktów. W szeregach gości tradycyjnie bardzo dobrze grał Karl-Anthony Towns, ale odmienić losów meczu się nie udało. Na swoim koncie zapisał 27 punktów, 15 zbiórek i trzy bloki.
,
"Chcemy podziękować Ryanowi za jego oddanie na rzecz Timberwolves i życzyć mu wszystkiego dobrego w przyszłości. To jest trudna decyzja, ale wierzymy, że ta zmiana leży w najlepszym interesie organizacji, zarówno w krótkim, jak i długim terminie" - powiedział prezes klubu Gersson Rosas.

Saunders objął zespół w styczniu 2019 roku. Poprowadził go w 137 meczach i zanotował bilans 43 zwycięstw i 94 porażek. W przeszłości, łącznie przez ponad dziesięć lat, trenerem Timberwolves był nieżyjący już jego ojciec Flip Saunders.

To 11. zmiana trenera Timberwolves od 2005 roku. Nazwisko nowego coacha nie jest jeszcze znane. Amerykańskie media twierdzą, że będzie nim Chris Finch - obecnie asystent szkoleniowca Toronto Raptors Nicka Nurse'a.

W najciekawszym niedzielnym meczu czołowych drużyn obydwu konferencji Brooklyn Nets, bez kontuzjowanego Kevina Duranta w składzie, pokonali na wyjeździe Los Angeles Clippers 112:108. Świetnie w nowojorskiej ekipie zagrały dwie pozostałe gwiazdy. James Harden zanotował 37 punktów i 11 zbiórek, a Kyrie Irving 28 pkt oraz osiem asyst.

Na początku czwartej kwarty Nets prowadzili różnicą 15 punktów i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na parkiecie. Clippers napędzani grą Paula George'a (34 pkt) oraz Kawhiego Leonarda (29 pkt i 13 zbiórek) doprowadzili jednak do remisu 108:108, gdy na zegarze pozostawało 28,6 s.

W kolejnej akcji Nets objęli prowadzenie 110:108 dzięki DeAndre Jordanowi, który dobił niecelny rzut Irvinga. Następnie faul w ataku popełnił Leonard, a wygraną gości dwoma celnymi rzutami wolnymi przypieczętował Harden.

To było szóste z rzędu zwycięstwo Nets, którzy z bilansem 20-12 zajmują drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Lepsi są tylko Philadelphia 76ers (20-11). Natomiast Clippers (22-10) zajmują trzecią pozycję na Zachodzie, za Utah Jazz (24-6) i broniącymi tytułu Los Angeles Lakers (22-9).

Wyniki niedzielnych meczów NBA:

Atlanta Hawks - Denver Nuggets              123:115
Cleveland Cavaliers - Oklahoma City Thunder 101:117
Los Angeles Clippers - Brooklyn Nets        108:112
Milwaukee Bucks - Sacramento Kings          128:115
New Orleans Pelicans - Boston Celtics       120:115 (po dogrywce)
New York Knicks - Minnesota Timberwolves    103:99
Orlando Magic - Detroit Pistons             105:96
Toronto Raptors - Philadelphia 76ers        110:103



Dowiedz się więcej na temat: NBA | Justin Timberlake

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje