Reklama

Reklama

Bartosz Fabiński liczy na duże wyzwania

Bartosz Fabiński na ostatniej gali Cage Warriors pokonał faworyzowanego Darrena Stewarta. Obaj zawodnicy zmierzyli się w angielskiej organizacji, ze względu na odwołanie gali UFC w Londynie i na bazie współpracy obu federacji. Polski "Rzeźnik" liczy teraz na duże wyzwania.

W rozmowie z Andrzejem Kostyrą dla "Super Expressu", Fabiński opowiedział m.in. o planach na dalszą karierę i genezie swojego przydomku. 

Reklama

- W tej chwili jest taki moment, że ciężko przewidywać co będzie dalej. Na razie nie wiadomo, jak będą wyglądały następne gale. Na razie żadnych rozmów nie było[...] Czekam na propozycję UFC, nigdy nie odmawiałem, podejmowałem każde wyzwanie. Nie jestem już najmłodszym zawodnikiem, liczę że dostanę poważniejsze wyzwania.

Zapytany przez Kostyrę o swój pseudonim, Fabiński zdradził, że nadali mu go kibice. 

- Zdarzyło mi się parę krwawych walk. Chyba to się wzięło od komentarzy ludzi, którzy te walki oglądali. Padały określenia, że to rzeźnia i już tak zostało - Rzeźnik.

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Fabiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje