Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Lechia Gdańsk. Mario Malocza skompletował 100 występów

Pobyt "Generała" Maloczy w Gdańsku jest pełen ciekawych zdarzeń, przypominamy najważniejsze.

3 lipca 2015 r. - Mario Malocza podpisuje trzyletni kontrakt z Lechią Gdańsk. Wcześniej trzy sezony był kapitanem Hajduka Split. Transfer robi wrażenie, choć to już nie ten Hajduk co kiedyś. Średnia frekwencja w lidze oscylowała wokół niecałych 10 tys. co na malowniczo położonym stadionie Poljud nie wyglądało korzystnie. Ostatni sezon z Maloczą w składzie klub z Dalmacji kończy na trzecim miejscu, tracąc do mistrzowskiego Dinama Zagrzeb 38 punktów. Niemniej obrońca spotkał w Splicie całkiem zacnych piłkarzy: Igor Tudor w pierwszym sezonie był kapitanem Hajduka, potem w dwóch ostatnich trenerem. Poza tym nowy zawodnik Lechii dzielił szatnię z takimi zawodnikami jak Nikola Kalinić, Danijel Subasić, czy znani z polskich boisk: Antonio Milić, Josip Barisić, Fran Rudor czy Dante Stipica

Reklama

Chorwacki dziennikarz Aleksandar Holiga, tak opisuje ówczesny nabytek gdańszczan: -  Hajduk miał problemy finansowe, dlatego był zmuszony sprzedawać zawodników. Gdyby puszczono Maloczę wcześniej, klub dostałby za niego więcej pieniędzy. Mario zdarzało się popełniać błędy w obronie, kapitanem został głównie dlatego, że był powszechnie lubiany. Piłkarsko byli lepsi od niego.

Sam piłkarz mocno identyfikuje się z Hajdukiem, obchodzi jego urodziny, mimo że pochodzi z Zagrzebia: - Mój ojciec jest z Dalmacji, tam wszyscy kibicują Hajdukowi, on mi zaszczepił miłość do tego klubu. Granie w Splicie i w dodatku noszenie opaski było spełnieniem marzeń.

12.07.2015 r. - w towarzyskim meczu z VfL Wolfsburg Mario Malocza debiutuje w Lechii, Rywale nie grają w najsilniejszym składzie, ale i tak mają takich asów jak Max Kruse czy Bas Dost. Malocza notuje wymarzony debiut, po dośrodkowaniu Piotra Wiśniewskiego strzela głową bramkę i wyrównuje stan spotkania na 1-1.

16.08.2015 r. - Lechia notuje falstart do sezonu. Malocza ma miejsce w składzie, ale gra słabo. Nie zmienia tego faktu nawet bramka, którą doprowadza do wyniku 3-3 z Wisłą w Krakowie. Wkrótce posadę traci trener Jerzy Brzęczek, a Mario zyskuje nowych kolegów. Przychodzi m.in. serbski "Maestro" Milosz Krasić, piłkarze świetnie się dogadują, tworząc razem "bałkańską mafię". Nie ma znaczenia, że pochodzą z krajów będących niedawno w stanie wojny.

Sam Mario mówi: - Nie rozmawiamy o tym, szkoda czasu, to nas nie interesuje. Byliśmy wtedy dziećmi, to nie nasza sprawa i nie nasza wojna. Dobrze się dogadujemy, każdy dzień spędzamy ze sobą. Nie oceniamy ludzi ze względu na pochodzenie, najważniejsze że dobrze się ze sobą czujemy.

13.02.2016 r. - Pierwszy mecz w nowym roku i nowe otwarcie. Pod kierunkiem trenera Piotra Nowaka Lechia przechodzi na system z trzema obrońcami. Defensywą ze środka kieruje Malocza, którego trener mianuje "Generałem". Chorwacki obrońca debiut z tak wysoką rangą uczcił golem, a Lechia miażdży Podbeskidzie Bielsko-Biała w stosunku 5-0. Sam Malocza tak wspomina historię z pseudonimem:

- Pierwotnie na "Generała" był mianowany Gerson, ale słabo zagrał w połowie jednego z meczów i ja wszedłem w jego buty. Drugi skład zagrał lepiej, ja zagrałem dobrze zdaniem trenera i na tym obozie zostałem mianowany "Generałem".

15.05.2016 r. - Przez całą wiosnę Lechia gra rewelacyjnie, zawodnicy idą jak do pożaru szczególnie u siebie. Na wyjazdach jest gorzej, ostatecznie po przegranej 0-2 z Cracovią gdańszczanie zajmują piąte miejsce, mimo że kilka dni wcześniej w takim samym stosunku wygrywają z Legią Warszawa. Po tym spotkaniu Malocza, który przy Nowaku piłkarsko zmartwychwstał mówi: - Gdybyśmy grali tak cały sezon, nie tylko na wiosnę, bilibyśmy się o tytuł mistrza Polski, nie o puchary. W spotkaniu z Legią po prostu "zabiliśmy" rywala, myślę że w tej chwili jesteśmy najlepszą drużyną w lidze.  

Milosz Krasić miał już wtedy ofertę z Legii. "Kraso" długo zastanawiał się co zrobić. Ne wim, ne wim, w Warszawie jest Champions League... - mówił w typowym dla siebie stylu mieszanki językowej. Potrafił używać serbskiego, rosyjskiego, angielskiego, włoskiego i polskiego w jednej wypowiedzi. Ostatecznie koledzy z drużyny,  w tym "Generał" namówili go, by został. 

09.04.2017 r. - W kolejnym sezonie Lechia długo lideruje, Malocza bez ogródek mówi, że "celem jest mistrzostwo". W końcówce rywale dopadają gdańszczan. W Gliwicach w meczu z Piastem (1-1) Chorwat, po dośrodkowaniu Rafała Wolskiego strzela głową ostatnią z czterech do tej pory bramkę dla Lechii. 

04.06.2017 r. - Po piłkarskiej partii szachów i remisie 0-0 przy Łazienkowskiej biało-zieloni kończą rozgrywki z niczym, na czwartym miejscu. Ogromne rozczarowanie.

22.07.2017 r. - Głośno mówi się o tym, że "Generałem" interesuje się Lech Poznań prowadzony przez chorwackiego trenera Nenada Bjelicę. Ostatecznie na Bułgarską trafia kolega Maloczy z obrony Lechii, Rafał Janicki. Niemniej przed meczem z Cracovią, Mario Malocza żegna się z klubem dając ostatni wywiad dla mediów klubowych, chociaż oficjalna wersja mówi o kontuzji palca. Chorwat odchodzi do klubu 2. Bundesligi Greuther Furth, który tak jak Lechia gra w biało-zielonych barwach.

- Lechia na zawsze pozostanie w moim sercu. O tym klubie mogę mówić w samych superlatywach. Fajnie by było tutaj zostać, ale takie jest życie piłkarza. Czas podjąć nowe wyzwania i zrobić kolejny krok w mojej karierze. Jestem gotowy na wyjazd i spróbowanie swoich sił na niemieckich boiskach. Bardzo dziękuję za wszystko. Pięknie się tu grało przed taką publicznością, która nam pomagała. Szkoda trochę tego ubiegłego sezonu, że nie udało nam się awansować do europejskich pucharów, ale w tym sezonie też skład jest bardzo mocny i do tego Lechia ma bardzo dobrego trenera - mówi na pożegnanie Mario Maloca.

22.05.2019 r. - "Generał" wraca do Lechii, podpisuje kontrakt tego samego dnia co Paweł Żuk i Maciej Gajos. W Niemczech w pierwszym sezonie grał regularnie (31 meczów i 2 gole w lidze), w drugim mniej (24 mecze bez gola). Mówiło się, że jego rodzinie niezbyt dobrze żyło się w Niemczech, dla Mario familia jest najważniejsza, dlatego zdecydował się wrócić.

13.07.2019 r. - "Generał" zalicza ponowny debiut w gdańskiej drużynie, a podopieczni Piotra Stokowca na otwarcie sezonu zdobywają Superpuchar bijąc w Gliwicach mistrza kraju, Piasta 3-1.

24.07.2020 r. - Na zakończenie długiego i przerwanego przez koronawirusa sezonu w finale Pucharu Polski w środku pola Malocza fauluje Pelle van Amersfoorta, w efekcie wylatuje z boiska. Cracovia po dogrywce pokonuje Lechię 3-2. Malocza po meczu przeprasza, o faulu mówi, że "to była głupota".

19.12.2020 r. - "Generał" nie znajduje miejsca w kadrze na ostatni mecz roku z Cracovią. Wkrótce zostaje zdegradowany i przesunięty do rezerw.

17.02.2021 r. - Wielu w to wątpiło, ale Malocza zostaje przywrócony do pierwszej drużyny, a wkrótce przez kontuzję Michała Nalepy, również do pierwszego składu. Jak sam mówi: "Może w Lechii grać do zakończenia kariery".

19.03.2021 r. - Mario Malocza po raz setny gra w Lechii, która przegrywa 0-1 z Pogonią w Szczecinie. Na 100 gier "Generała" składają się 94 występy w Ekstraklasie, pięć w Pucharze Polski i jeden w Superpucharze. Jak widać w statystykach Mario na boisku nie odstaje.

Ciąg dalszy nastąpi...

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama