Reklama

Reklama

F1. Robert Kubica: Dla mnie to drugi debiut

Za niespełna tydzień rozpocznie się nowy sezon Formuły 1. Po ośmiu latach przerwy do elity wraca Robert Kubica, który będzie bronił barw Williamsa. - Mam nadzieję, że weekend będzie udany i że wszystko będzie przebiegać płynnie, bez większych problemów - powiedział Polak.

"Nowy wygląd, nowy skład kierowców, nowa energia" - tak zespół z Grove zapowiada wyścig o Grand Prix Australii, który 17 marca odbędzie się na torze w Melbourne. Williams przypomniał, że Kubica w ubiegłym roku pełnił rolę kierowcy rezerwowego. Polakowi towarzyszyć będzie mistrz Formuły 2 George Russell, który w Melbourne zadebiutuje w wyścigowej elicie.

"To będzie bardzo emocjonujące Grand Prix. Dla mnie to drugi debiut po wielu latach spędzonych poza F1. Mój ostatni wyścig F1 miał miejsce w Abu Zabi w 2010 roku, więc nie mogę się już doczekać wyjazdu do Australii. Mam nadzieję, że weekend będzie udany i że wszystko będzie przebiegać płynnie, bez większych problemów. Chcę skoncentrować się na jeździe i odkryć na nowo F1. Prowadzenie bolidu F1 to jedna sprawa, a ściganie się z i innymi, to już zupełnie co innego. Z biegiem lat zmieniłem podejście do wyścigów. Mam wiele rzeczy do odkrycia i nie mogę się już doczekać" - powiedział Kubica cytowany na oficjalnej stronie Williamsa.

"Jestem bardzo podekscytowany wyścigiem w Melbourne. To będzie mój pierwszy wyścig w Formule 1 i spełnienie marzeń. Surrealistyczny moment, kiedy stanę na starcie. Nigdy wcześniej nie byłem w Australii, więc wybieram się tam wcześniej, żeby przyzwyczaić się do pogody, zmiany czasu i żeby trochę poznać miasto" - stwierdził Russell.

"Melbourne jest znakomitą lokalizacją na pierwszy wyścig w sezonie. Wspaniale będzie poczuć cieplejszy klimat po zimowych testach w Europie. Sezon zapowiada się ekscytująco z nowymi zasadami dotyczącymi aerodynamiki, które mamy nadzieję, pomogą nam nawiązać równorzędną walkę. W Grove pracowało mnóstwo osób nad przygotowaniem wystarczającej ilości części, aby wszystkie nasze procedury były odpowiednie i aby kierowcy mieli jak najlepszą sytuację podczas GP Australii. Pierwszy wyścig jest zawsze ciekawy ponieważ możemy zobaczyć na torze pracę wykonaną przez zespoły. Pod względem układu tor w Melbourne jest dość niezwykły, trochę wyboisty. Kierowcy muszą wykazać się wytrzymałością. Szczególnie ekscytująca jest szykana między 11 a 12 zakrętem, którą kierowcy pokonują z dużą prędkością. Jest to dobry test zarówno dla kierowców, jak i bolidów, ale możemy spodziewać się zaskakujących wyników. Życzymy naszym kibicom wspaniałego rozpoczęcia sezonu" - zaznaczył starszy inżynier wyścigowy Williamsa Dave Robson.

Życzenie Dave'a Robsona może być trudne do zrealizowania. Z Grove napływają bowiem złe wiadomości. Wszystko zaczęło się od testów w Barcelonie, które Williams zaczął z dwudniowym opóźnieniem. Bolid FW42 nie był bowiem gotowy na czas. Zespół starał się nadrobić stracony czas. - Do Australii pojedziemy na ślepo - przyznał bez ogródek Kubica. Kryzys zespołu pogłębia fakt, że 10 dni przed startem sezonu na urlop z powodów osobistych udał się dyrektor techniczny Williamsa Paddy Lowe. Według medialnych spekulacji, Lowe popadł w niełaskę szefostwa teamu po wpadce w Barcelonie.

Kierowców i cały sztab Williamsa czeka w Melbourne sporo pracy, która rozpocznie się już w środę. Dzień później gratka dla fanów. W strefie kibica będą mogli zdobyć autografy zawodników. Tego samego dnia, o godz. 5.00 polskiego czasu, odbędzie się konferencja prasowa z udziałem Roberta Kubicy. Co ciekawe, oficjalnego spotkania z mediami nie przewidziano dla Russella. W piątek kibice będą mogli zadać pytania wiceszefowej teamu Claire Williams. W sobotę natomiast fani spotkają się z Kubicą i Russellem. W niedzielę, tuż przed wyścigiem, odbędzie się parada kierowców.

Reklama

RK

Program Grand Prix Australii:

15 marzec (piątek)
2.00 - 3.00 pierwszy trening
6.00 - 7.30 drugi trening

16 marzec (sobota)
4.00 - 5.00 trzeci trening
7.00 - 8.00 kwalifikacje

17 marzec (niedziela)
6.10 - 8.10 wyścig o GP Australii

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | George Russell | williams f1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje