Reklama

Reklama

Tyson Fury wróci na ring już we wrześniu?

Tyson Fury (25-0, 18 KO) zaskakiwał już wielokrotnie, a szybszy niż się spodziewaliśmy powrót w jego wykonaniu również może być dla nas zaskoczeniem. I stawka potyczki, do jakiej były już król wagi ciężkiej jest przymierzany.

Z pasem federacji WBA w wersji "regularnej" było w ostatnich miesiącach sporo zamieszania. Gdy wydawało się, że w końcu wszystko zostało rozstrzygnięte i o pas WBA Regular powalczą Fres Oquendo (37-8, 24 KO) z Shannonem Briggsem, ten drugi wpadł na dopingu i "The Big O" pozostał bez rywala. Być może sytuację wykorzysta właśnie Fury i wskoczy w miejsce Briggsa, by zmierzyć się z Oquendo o wakujący tytuł. Musi tylko oczyścić się z oskarżenia o rzekomy doping. Decyzja zapadnie wkrótce.

Taki pojedynek miałby się odbyć 23 września, a wszystko potwierdza Peter Fury, wujek i zarazem trener, który poprowadził Tysona do wygranej nad Władimirem Kliczką. Podczas tej samej gali w Manchesterze Hughie Fury (20-0, 10 KO) - młodszy kuzyn Tysona i syn Petera, ma zaatakować Josepha Parkera (23-0, 18 KO) i jego pas organizacji WBO.

Czy to będzie noc rodziny Furych? Czy Hughie sięgnie po pas WBO, a Tyson po "wicemistrzowski" tytuł WBA Regular? Dla Tysona byłby to powrót po blisko dwóch latach, ale przecież Oquendo pozostaje nieaktywny jeszcze dłużej.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | Hughie Fury

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje