Reklama

Reklama

Tomasz Adamek pokonał Travisa Walkera

Tomasz Adamek w swojej dziesiątej walce w wadze ciężkiej pokonał przed czasem w piątej rundzie Amerykanina Travisa Walkera. Zakontraktowana na 12 rund walka odbyła się w Newark w USA (stan New Jersey). Była to walka wieczoru.

Stawką sobotniej potyczki w Prudential Center był pas IBF Ameryki Północnej. Adamek od dawna zapowiadał, że chce po zwycięstwie nad Walkerem, kolejną wygraną odnieść tuż przed Bożym Narodzeniem, zaś w 2013 roku ponownie otrzymać szansę boksowania o tytuł mistrza świata, na przykład z Mariuszem Wachem. Tyle tylko, że ten ostatni musiałby najpierw pokonać Władimira Kliczkę (walka w listopadzie).

Travis Walker jako pierwszy pojawił się na ringu. Po chwili przy owacji polskich kibiców wyszedł na ring Tomasz Adamek.

Obaj zawodnicy rozpoczęli walkę z wzajemnym respektem. Nieco aktywniejszy wydawał się Walker, ale nie zaatakował zdecydowanie, czego się obawiano w sztabie Adamka. Walker próbował atakować lewym prostym, ale raczej dość spokojnie.

Reklama

Na początku drugiej rundy na deskach wylądował Adamek. Szybko wstał, lecz Amerykanin przystąpił do ofensywy. Polak słaniał się na nogach, wydawało się, że nie przetrwa tej rundy. Przetrwał. Doszedł do siebie i w końcówce rundy zrewanżował się Walkerowi, który aż przykląkł. Znakomita runda obu pięściarzy.

Trzecia odsłona to kilka znakomitych akcji Adamka, który otrząsnął się po niepewnym początku. Walker wciąż był jednak niebezpieczny.

W czwartej rundzie po kilku kombinacjach lewy-prawy Adamka zachwiał się na nogach "Pociąg Towarowy". Taki przydomek nosi potężny Amerykanin.

W piątej rundzie Adamek zbombardował Walkera serią ciosów. Sędzia musiał przerwać walkę! Walker starał się przetrwać ten ciężki moment na stojąco, ale zepchnięty do narożnika nie miał szans na wyjście z opresji.

Zawodowy bilans Tomasza Adamka to teraz 47 zwycięstw (29 KO) i 2 porażki. Polak po pokonaniu Travisa Walkera zbliżył się do kolejnej walki o tytuł mistrza świata.

Przygoda "Górala" Adamka, byłego mistrza świata w półciężkiej i junior ciężkiej, z kategorią ciężką rozpoczęła się przed trzema laty w Łodzi. W piątej rundzie znokautował i tym samym zakończył pięściarską karierę Andrzeja Gołoty.

Później rywalizował tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie zamieszkał z rodziną. Do Europy wrócił rok temu na potyczkę o pas czempiona WBC z Witalijem Kliczką. Z Ukraińcem przegrał przed czasem i znów wyznaczył sobie dwuletni okres na ponowne dojście do walki o tytuł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje