Partner merytoryczny: Eleven Sports

Marek Zub: To najważniejszy mecz dla mnie i Żalgirisu

Trener piłkarzy Żalgirisu Marek Zub nie ukrywa, że czwartkowe spotkanie z Lechem Poznań w Lidze Europejskiej będzie dla niego wyjątkowe. - Dla mnie to najważniejszy mecz, jaki rozegram w roli trenera, ale też dla Żalgirisu, Wilna i całej Litwy - powiedział.

Marek Zub
Marek Zub/Andrzej Grupa/INTERIA.PL

Lider litewskiej ekstraklasy jest bliski sprawienia niespodzianki, jaką byłoby wyeliminowanie poznańskiego zespołu. W pierwszym spotkaniu trzeciej rundy eliminacyjnej LE w Wilnie Żalgiris wygrał 1-0.

- Zaliczka na pewno dobra, aczkolwiek mogłaby być wyższa, bo mieliśmy ku temu okazje. Mamy teraz szansę na zmianę zawodników, na zmianę strategii. Uważam, że nie mogło być lepszego wyniku - rewanż zyska na atrakcyjności dla wszystkich, którzy interesują się piłką nożną - ocenił Zub.

Na konferencji prasowej trener Żalgirisu imponował spokojem. Przekonywał, że zdecydowanie większa presja ciąży na drużynie Lecha niż na jego podopiecznych.

- Presja i zdenerwowanie pewnie też się pojawi w naszym zespole, nie aż taka, by sparaliżowała moim zawodnikom ręce i nogi. Co do atmosfery poznańskiego stadionu, to jestem przekonany, że my też będziemy z tego korzystać - podkreślił szkoleniowiec.

Dodał jednak, że poznaniacy choć ostatnio rozczarowują, to wciąż są groźnym zespołem.

- Lech ma cały czas ogromny potencjał. Uważam, że dla nas w czwartek podstawową sprawą będzie zmierzenie się z dodatkową motywacją, jaka pojawi się w zespole Lecha. Dla naszego rywala jest to już mecz o wszystko. Może on otworzyć im bramy na europejskiej salony, ale też zamknąć je na ten najbliższy sezon - stwierdził Zub.

Podkreślił on również, że będzie to wyjątkowe spotkanie. - Dla mnie to najważniejszy mecz jaki rozegram w roli trenera, ale też dla Żalgirisu, Wilna i całej Litwy - powiedział.

Szkoleniowiec odniósł się do pierwszego meczu i jego pozasportowych aspektów. Do Wilna wybrało się ponad 500 kibiców Lecha, ale poza kilkoma incydentami, nie doszło do żadnych awantur.

- Nam zależało, by to spotkanie bez względu na wynik, nie było powodem do jakiś niesnasek, także pomiędzy mieszkańcami Litwy i Polakami. Szkoda by było, gdyby przy takim wydarzeniu sportowym, jakie było spotkanie Żalgirisu z Lechem, miały miejsce jakiekolwiek animozje - skomentował.

Jak poinformował Zub, jego drużyna wystąpi w Poznaniu bez prawego obrońcy Andro Svrljuga, który przed tygodniem doznał kontuzji barku.

Spotkanie pomiędzy Lechem a Żalgirisem odbędzie się o godz. 19.00. Jak poinformowali organizatorzy meczu, do środy sprzedano 16 tysięcy biletów (wliczane są w to karnety na całą rundę).

PAP

Zobacz także

Sportowym okiem