Reklama

Reklama

Legia - Lech. Musik Michniewicza, musik Skorży

12 pkt straty to już niemal przepaść, nawet przy dwóch meczach zaległych. Legia jest na musiku przed niedzielnym mecz z Lechem w Warszawie w 11. kolejce Ekstraklasy. Transmisja od godziny 17,30 w TVP i Canal+.

- Wiem, jak wygląda tabela. Wiem, że jest drużyna, której w Lidze Europy idzie bardzo dobrze, a w polskiej lidze gorzej. W Lechu młodzież zaczyna ciągnąć ten wózek - powiedział Robert Lewandowski zapytany czy śledzi rozgrywki Ekstraklasy.

Legia - Lech. Rankingi i rzeczywistość

Rzeczywistość w lidze polskiej stanęła na głowie. Broniąca tytułu Legia przegrała już pięciokrotnie, więcej niż w całym poprzednim sezonie. Drużyna Czesława Michniewicza przeżywa szokujące rozdwojenie jaźni, bo w tym samym czasie, gdy w lidze lewituje dwa punkty nad strefą spadku, jest liderem grupy w Lidze Europy. Wygrała ze Spartakiem w Moskwie i Leicester w Warszawie. 21 października szykuje się na podbój Neapolu. Napoli to bezdyskusyjny lider Serie A, który w siedmiu meczach zaliczył siedem zwycięstw.

Reklama

Co tu jest u licha grane? - pytają fani najbogatszego klubu w Polsce. Przecież Ekstraklasa jest w rankingu UEFA dopiero na 26. pozycji. Jak znaleźć wspólny mianownik między Legią w wersji krajowej i eksportowej? W rankingu klubów UEFA stołeczny zespół zajmuje 95. pozycję, podczas gdy lider naszej ligi Lech - 153.

Obserwując przypadek Legii i Lecha można dojść do wniosku, że zespołów Ekstraklasy nie stać na rywalizację na dwóch frontach. Przed rokiem to Lech grał w fazie grupowej Ligi Europy, co skończyło się klęską w lidze. Zespół z Poznania skończył rozgrywki na 11. pozycji tracąc do mistrza z Warszawy aż 27 pkt!

Teraz sytuacja jest dokładnie odwrotna. Legia błyszczy w Europie, Lech nie grał nawet w kwalifikacjach pucharów, tymczasem jest na szczycie tabeli z przewagą 12 pkt nad obrońcą tytułu. Gdyby w niedzielę zespół Macieja Skorży wygrał w Warszawie, najbogatszy klub w kraju rozpocząłby bolesny proces rozstawania się ze swoim mistrzowskimi aspiracjami.

Legia - Lech. Michniewicz kontra Skorża

Legia musi wygrać z Lechem. Jak tego dokonać skoro przegrała z Radomiakiem, Wisłą Kraków, Śląskiem, Rakowem i Lechią? Nadzieję daje fakt, że w Warszawie mistrz poległ jedynie z rywalem z Częstochowy. Tak, czy siak to co spotyka w tym sezonie zespół Michniewicza jest szokujące. Gra w Lidze Europy nie może być żadnym alibi dla ligowych porażek Legii. Jej właściciel Dariusz Mioduski podkreśla przy każdej okazji, że chce mieć zespół europejski.

Legia ma dwa wyjścia: albo buduje drużynę za pieniądze zarobione w rywalizacji międzynarodowej, albo żyje ze sprzedaży zawodników tak jak w ostatnich pięciu latach kiedy przepadała w kwalifikacjach europejskich rozgrywek. Przed sierpniowym meczem ze Slavią w Pradze (IV runda eliminacji LE) Michniewicz wypowiedział pamiętne zdanie: "Juranovic to 21. zawodnik, który odchodzi z Legii odkąd tu jestem". Mijało wtedy 11 miesięcy jego pracy w zespole mistrza Polski.

Nie da się utrzymać klubu na europejskim poziomie grając wyłącznie w Ekstraklasie, ale to w niej zdobywa się przepustkę do Europy. Legia zdaje się o tym zapomina. Często bywało tak, że zajęty rywalizacją międzynarodową klub ze stolicy zaczynał ligę słabo, a potem odrabiał straty. Tak było w sezonie 2016-2017, gdy Legia ostatni raz grała w Lidze Mistrzów. Miała wtedy znakomity zespół z Vadisem Odjidją-Ofoe, za którym fani z Warszawy wzdychają do dziś. W Lidze Mistrzów zremisowała z Realem Madryt 3-3 i pokonała Sporting Lizbona. Tymczasem po 12 meczach ligowych, była na 13. pozycji w tabeli. Przegrała rundę zasadniczą z Jagiellonią, ale ostatecznie sięgnęła po tytuł. Wtedy w Ekstraklasie rozgrywano siedem dodatkowych kolejek fazy mistrzowskiej.

Wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy znajdziesz tutaj!

Czy taki scenariusz miałby się powtórzyć także teraz? Lech Poznań nie może do tego dopuścić. Czeka na tytuł mistrza Polski już siedem lat i zrobi wszystko, by wielką szansę wykorzystać. Niedzielne starcie Skorży z Michniewiczem jest wyjątkowo prestiżowe. Obaj grają o swoją przyszłość. Pierwszemu nie wybaczono by w Poznaniu zaprzepaszczonej okazji na zdetronizowanie Legii. Drugi nie może oddać tytułu. W ostatnich 9 latach Legia zdobywała go siedem razy. Dzięki temu została klubem wszech czasów w Polsce wyprzedzając Ruch Chorzów i Górnika Zabrze. Na pocieszenie Lechowi zostawała jego świetna szkółka piłkarska i marzenie, że kiedy młodzież dorośnie, weźmie rewanż na Legii. Ile lat można się jednak karmić złudzeniami?

Legia - Lech. Gdzie obejrzeć mecz?

Hit 11. kolejki Ekstraklasy Legia - Lech odbędzie się w niedzielę, 17 października w Warszawie. Transmisja od godziny 17,30 w TVP i Canal+.

Dariusz Wołowski

ZOBACZ TEŻ:

Mahir Emreli może zagrać z Lechem

Michniewicz zdradził, gdzie chciałby pracować

Lech potrafi szukać kłopotów jak nikt inny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje