Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy. Legia Warszawa ma poważne kłopoty

- Robimy wszystko, żeby móc przystąpić do nowego sezonu ekstraklasy, bo sytuacja na dziś jest bardzo trudna dla nas jako klubu, dla sponsorów, dla wszystkich - powiedział Jarosław Jankowski, przewodniczący rady nadzorczej koszykarskiej Legii Warszawa.

W zakończonych przedwcześnie z powodu epidemii koronawirusa rozgrywkach Energa Basket Ligi zespół Legii został sklasyfikowany na 14. miejscu w stawce 16 drużyn. Sezon wcześniej "Zieloni Kanonierzy" awansowali z ósmego miejsca do fazy play off, gdzie w pierwszej rundzie ulegli Arce Gdynia dopiero po pięciomeczowej rywalizacji 2-3.

Reklama

- Sytuacja związana z koronawirusem i zawieszeniem, a następnie zakończeniem rozgrywek była zaskoczeniem dla wszystkich. Praktycznie przestaliśmy funkcjonować jako klub. Tak naprawdę nie wiemy dziś, na czym stoimy. Z dania na dzień zostaliśmy pozbawieni wszelkich przychodów. Jeśli chodzi o rozliczenia z zawodnikami, w większości są na dziś uregulowane lub mamy podpisane porozumienia. Tylko w pojedynczych przypadkach trwają jeszcze rozmowy - przyznał Jankowski.

Jak podkreślił, wraz ze współpracownikami robi wszystko, żeby drużyna mogła przystąpić do nowego sezonu. Trudna sytuacja wynika z ograniczonych środków oraz niepewności.

- Jako klub przestaliśmy funkcjonować i zarabiać pieniądze, generować przychody. W związku z wprowadzonymi ograniczeniami zaprzestaliśmy działalności z dnia na dzień. Dotyczy to także naszych partnerów. Prowadzimy rozmowy, dialog, szukamy kompromisu. Biznes też w wielu przypadkach stanął z dnia na dzień. Wielu naszych sponsorów wstrzymało bądź mocno ograniczyło działalność - tłumaczył.

Z dotychczasowych zawodników Legii ważne kontrakty na przyszły sezon mają Adam Linowski, Mariusz Konopatzki i Przemysław Kuźkow. Również trener Wojciech Kamiński i cały sztab szkoleniowy.

- Od tej strony jesteśmy zabezpieczeni na wypadek wznowienia rozgrywek. Na razie nie ma mowy o szukaniu nowych zawodników czy podpisywaniu kontraktów. Na pewno dzisiaj ważne jest, żeby liga i PZKosz podjęły decyzję, kiedy rozpocznie się ligowa rywalizacja. Najważniejsze, żeby start nastąpił jak najszybciej. Powrót do sportu oznacza dla klubów powrót do normalnego działania, możliwość zarabiania pieniędzy, itd. Początkowo mecze odbywać się będą bez publiczności, ale w interesie klubów jest, żeby jak najszybciej wrócić do gry. Mam nadzieję, że udanie przetrą szlak ligowe rozgrywki w piłce nożnej i żużlu, które mają być wznowione. Inny dyscyplinom będzie wtedy łatwiej - zaznaczył.

W niedzielę 3 maja minie 50 lat od zdobycia przez koszykarzy Legii Pucharu Polski, ostatniego ogólnokrajowego sukcesu w historii klubu.

- Jesteśmy jednym z najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiej koszykówki, siedmiokrotnym mistrzem kraju. Przypominanie o każdym takim sukcesie jest dla nas bardzo ważne. W zakończonym sezonie jako drużyna spisaliśmy się poniżej oczekiwań, ale cenimy sobie, że Michał Michalak został królem strzelców ekstraklasy. Dawno nie było to udziałem zawodnika Legii i w ogóle polskiego koszykarza. To osiągnięcie też dołączamy do naszej galerii. Jeśli chodzi o Puchar Polski zdobyty przez ekipę trenera Stefana Majera w 1970 roku - takie wyniki pokazują nam, gdzie powinniśmy być, gdybyśmy chcieli nawiązać do lat chwały - zakończył Jankowski.

cegl/ pp/

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje