Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 7 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Lechia Gdańsk. Decydujący tydzień klubu Ekstraklasy

30 kwietnia upływa termin złożenia wniosku licencyjnego. Władze Lechii pracują w pocie czoła, by zdążyć na czas.


Przez lata piłkarze przychodzili grać nad morze nie tylko dla pieniędzy. Mogli grać za mniej, ale mieszkać w pięknym miejscu, wtedy dzieci i żona zadowoleni, a to jak wiadomo połowa sukcesu, gdy ukochani są kontent.

Nad Bałtyk lubili przyjeżdżać również ligowcy z głębi kraju. Lechii skończyła się kasa, gdy była w Ekstraklasie w latach 80. XX wieku, piłkarze możnego klubu sponsorowanego przez kopalnię powiedzieli: "Macie te hotele, "Posejdon", "Marinę" i morze, lubimy was, więc tym razem spuścimy z ceny."

Tak było w czasach romantycznych. Piaskiem z plaży człowiek się nie wyżywi dlatego dziś liczy się przelew na rachunku bankowym. Z tym w Lechii bywało różnie, w poprzednich sezonach klub dwukrotnie został ukarany ujemnymi punktami przez Komisję Licencyjną za niezapłacone zobowiązania. Ostatnie tygodnie przyniosły rozwiązanie kontraktów z winy klubu przez Rafała Wolskiego i Sławomira Peszkę. To nie wyczerpało roszczeń tych zawodników, którzy ponownie wezwali Lechię do zapłaty (więcej TUTAJ!).

Reklama

- Zarząd Lechii Gdańsk osiągnął wstępne porozumienie z radą drużyny w zakresie kierunku indywidualnych rozmów z zawodnikami. Wynegocjowane przez zarząd i radę drużyny warunki muszą potwierdzić indywidualnie pozostali piłkarze. Obydwie strony podkreślają dobrą wolę - mówi Interii Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy Lechii. 

Z tego co udało nam się dowiedzieć za kulisami te porozumienia są warunkowe. Piłkarze mówią - zapłaćcie zaległości, wtedy my się zgodzimy na cięcia. 

W międzyczasie biegły rewident zatwierdził wreszcie sprawozdanie finansowe za poprzedni sezon, czyli według stanu na 30.06.2019 sprawozdanie wykazuje stratę netto w kwocie około 10 milionów złotych (więcej TUTAJ!). Tę stratę należy jakoś "zasypać", raport biegłego mówi o pożyczkach właścicielskich. Tak właśnie ma być i tym razem, by spłacić zobowiązania licencyjne pieniądze zostaną po raz kolejny pożyczone z kierunku niemieckiego. Czasu zostało niewiele, bo 30 kwietnia upływa termin złożenia wniosku licencyjnego.

- Klub dostosowuje się do nowych wytycznych i harmonogramu realizacji procesu licencyjnego - krótko komentuje Bruliński.

Trochę później, bo w pierwszej połowie maja, o ile pandemia pozwoli, ma zostać zwołane Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Czemu to ważne? Od lat przewija się temat zamiany długu właściciela na nowe akcje. Operacja zmniejszyłaby dług wobec właściciela i jednocześnie zwiększyłaby jego procentowy udział w Lechii SA. Przez lata środowisko lokalne było temu rozwiązaniu niechętne, dzięki takiemu ruchowi akcjonariat "strażników pieczęci" skurczyłby się do symbolicznych rozmiarów. Wydaje się, że sytuacja doszła do takiego punktu, że nie ma innego wyjścia.

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje