NBA. 32. triple-double Westbrooka w sezonie

Russell Westbrook uzyskał w sobotę 32. w sezonie tzw. triple-double. Jego Oklahoma City Thunder pokonał u siebie Utah Jazz 112:104. Lider zwycięzców na swoim koncie zapisał 33 punkty, 14 asyst i 11 zbiórek.

Tylko jeden zawodnik popisywał się takim wyczynem częściej w jednych rozgrywkach. Oscar Robertson miał 41 triple-double w sezonie 1961/62.

Reklama

28-letni rozgrywający jest na dobrej drodze, by powtórzyć również inne wielkie osiągnięcie Robertsona, który jako jedyny w historii ligi w edycji 1961/62 mógł się pochwalić średnimi z sezonu na poziomie triple-double. Westbrook po 66 z 82 spotkań notuje przeciętnie 31,9 pkt, 10,5 zbiórek i 10,1 asyst.

W całej karierze Westbrook triple-double miał już 69 razy. Minionej nocy z 51. cieszył się natomiast LeBron James. Skrzydłowy Cleveland Cavaliers zapisał na swoim koncie 24 pkt, 13 asyst i 12 zbiórek, a jego zespół pokonał na wyjeździe Orlando Magic 116:104.

Obrońcy tytułu tytułu tym samym przerwali serię trzech porażek. Cavaliers z bilansem 43 zwycięstw i 21 przegranych prowadzą w tabeli Konferencji Wschodniej. Tuż za nimi jest zespół Marcina Gortata - Washington Wizards (41-24).

"Czarodzieje" po dogrywce pokonali na wyjeździe Portland Trail Blazers 125:124. To była ich piąta wygrana z rzędu. Polski środkowy rozegrał dobry mecz, uzyskał po 15 punktów i zbiórek.

W Konferencji Zachodniej i zarazem w całej lidze wciąż najlepsi są Golden State Warriors (52-14). "Wojownicy" przegrali jednak piąty z ostatnich siedmiu meczów, tym razem na wyjeździe z San Antonio Spurs 85:107. To właśnie Teksańczycy są już bardzo blisko pozbawienia ich pozycji lidera; mają bowiem dorobek 51-14.

Na ten mecz z niecierpliwością czekało wielu kibiców, ale dzień przed jego rozpoczęciem stało się jasne, że nie będzie to konfrontacja, na jaką wszyscy liczyli. Trener Warriors Steve Kerr poinformował wówczas, że największe gwiazdy, czyli Stephen Curry, Klay Thompson, Draymond Green i Andre Iguodala nie zagrają, bo muszą odpocząć. Kontuzję leczy natomiast Kevin Durant.

- Rozumiem frustrację ludzi chcących oglądać w akcji to co mamy najlepsze. Nasze plany są jednak dalekosiężne i to właśnie z powodu walki o mistrzostwo podjęto taką decyzję. Pozostaje nam przeprosić i zapewnić, że będą oglądać nasze gwiazdy wtedy, gdy będzie to miało największe znaczenie - powiedział skrzydłowy Warriors Matt Barnes.

Problemy zdrowotne dopadły natomiast liderów Spurs. Do Kawhiego Leonarda dołączył LaMarcus Aldridge, u którego zdiagnozowano arytmię serca. Teraz czekają go dalsze badania i nie wiadomo kiedy wróci na parkiet.

- Kiedy słyszysz o problemach z sercem, zawsze brzmi to trochę strasznie. Na razie jednak wszyscy staramy się być spokojni i czekamy na wyniki badań - przyznał trener Spurs Gregg Popovich.

Mecz okazał się jednostronnym widowiskiem. Gospodarze już do przerwy prowadzili różnicą 20 punktów i potem kontrolowali przebieg gry. Najlepszy w ich szeregach był Australijczyk Patty Mills - 21 pkt. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje rezerwowy Ian Clark - 36 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: Russell Westbrook | Oklahoma City | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje