Shannon Briggs chce walki z Tysonem Furym

Tyson Fury (25-0, 18 KO) wrócił póki co tylko do formy psychicznej, bo fizycznie nadal prezentuje się kiepsko, co potwierdzają ostatnie nagrania. Ale coraz głośniej o tym, że były król wagi ciężkiej może wrócić niedługo między liny, bo w jego przypadku nadwaga ma być najmniejszym problemem. Sytuację próbuje wykorzystać Shannon Briggs (60-6-1, 53 KO), który rzuca wyzwanie Anglikowi.

Fury nie może wrócić, bo nadal ciąży na nim oskarżenie o rzekome stosowanie dopingu. Choć twardych dowodów brakuje. Z kolei Amerykanin z powodu wpadki dopingowej musiał odpuścić marzenia o pasie WBA Regular. I teraz szuka innych wyzwań. Doskonałą okazją na powrót miałoby być starcie właśnie z Tysonem.

"Wyobrażacie sobie konferencje prasowe z naszym udziałem? A najważniejsze, że jedyną rzeczą lepszą od tego, byłaby sama walka pomiędzy nami. Dwóch byłych mistrzów świata naprzeciw siebie, wciąż uzbrojonych i bardzo groźnych. Ten pojedynek nie potrwałby pełnego dystansu. Albo on, albo ja. Jeden z nas ułożyłby do snu drugiego. To znakomite zestawienie, doprowadźmy więc do tej walki" - namawia zawieszony do grudnia Amerykanin, w przeszłości champion organizacji WBO.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Shannon Briggs | Tyson Fury

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje