Reklama

Reklama

Paweł Wojtala: PZPN musiał zareagować surowo

Paweł Wojtala nie jest zaskoczony jak Polski Związek Piłki Nożnej ukarał Lecha Poznań za zachowanie ich kibiców podczas finału Pucharu Polski.

"Klub został bardzo surowo ukarany, ale mieliśmy w tym meczu niebezpieczne sytuacje, więc PZPN musiał tak zareagować" - przyznał były piłkarz "Kolejorza" i Legii Warszawa.

Reklama

Poznański klub musi zapłacić 250 tysięcy złotych kary, ale na tym nie koniec. Przez rok Lech będzie rozgrywał mecze Pucharu Polski przy pustych trybunach oraz w meczu o Superpuchar Polski 2016. Zorganizowane grupy kibiców "Kolejorza" mają roczny zakaz wyjazdów w Pucharze Polski, Superpucharze Polski 2016 oraz do końca obecnego sezonu Ekstraklasy. Legia natomiast otrzymała tylko karę finansową w wysokości 100 tysięcy złotych.

Oba kluby mają pokryć straty wyrządzone przez kibiców na Stadionie Narodowym w Warszawie. Operator obiektu oszacował szkody na ponad 100 tysięcy złotych.

Poznański klub zamierza się odwołać od decyzji PZPN.

Finał Pucharu Polski na Narodowym miał być piłkarskim świętem, ale dużym cieniem położył się fakt odpalenia i rzucania rac na murawę przez kibiców Lecha Poznań (fani przeciwnej drużyny także odpalili race). Jedna z nich trafiła w nogę bramkarza Legii Warszawa Arkadiusza Malarza. Mecz był trzykrotnie przerywany, ale prowadzący te zawody arbiter Szymon Marciniak jednak go dokończył.

Legia wygrała to spotkanie 1-0, a zwycięskiego gola strzelił Aleksandar Prijović.

Zobacz materiał wideo:


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Legia Warszawa | Puchar Polski | PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje