Reklama

Reklama

Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 4-3 w 27. kolejce Ekstraklasy

Derby Trójmiasta tradycyjnie było bardzo dramatyczne, tradycyjnie wygrała Lechia i tradycyjnie dzięki Flavio Paixao! Gdańszczanie pokonali Arkę 4-3, a gola na wagę zwycięstwa strzelił w 96. minucie portugalski napastnik z kontrowersyjnego rzutu karnego.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Zapis relacji z meczu na urządzenia mobilne

Reklama

Mecz rozpoczął się od dominacji Lechii, która przez pierwszy kwadrans nie wypuszczała Arki ze swej połowy. Pomysł "Biało-Zielonych" na napoczęcie rywala przewidywał ofensywne akcje skrzydłami. Lepiej funkcjonowała prawa strona z Karolem Filą i Jaroslavem Mihalikiem. Zwłaszcza ten drugi zasuwał aż miło, potwierdzając dobrą formę z treningów. Gdy Słowak się zmęczył, gospodarze próbowali drugą stroną, jednak Jose Ze Gomes, król strzelców mistrzostw Europy U-17 sprzed czterech lat, grał zbyt nonszalancko. Portugalczyka dobrze wyłączył z gry Adam Danch - ustawiony na prawej obronie, która nie jest jego nominalną pozycją. 

W połowie pierwszej części spotkania wreszcie obudziła się Arka, która uszczelniła obronę i zaczęła składniej grać w ofensywie. Pierwszy celny strzał na bramkę Duszana Kuciaka oddał w 37. minucie Marko Vejinović. Minutę później arkowcy groźnie kontratakowali i Mateusz Młyński miał najlepszą okazję w pierwszej połowie. Młody zawodnik minimalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki Lechii. Ogólnie w tej części meczu działo się niewiele godnego odnotowania. 

W przerwie zadzwonił trener Bogusław Kaczmarek, z którym Interia rozmawiała przed restartem Ekstraklasy i stwierdził krótko: - To był mobbing na polskiej piłce!

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Arka Gdynia | Lechia Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje