Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

​Lechia Gdańsk. Prawnik Peszki i Wolskiego bezlitośnie punktuje prezesa klubu Adama Mandziarę

Adwokat Lech Kaniszewski, który reprezentuje Rafała Wolskiego i Sławomira Peszkę, wytyka Lechii Gdańsk błędy, niepozwalające odwoływać się od niekorzystnych wyroków.

Pisaliśmy niedawno, że prezes Lechii Adam Mandziara ostrzegał Wolskiego i Peszkę. Mówił, że piłkarze, którzy rozwiązali kontrakty z klubem, mogą się jeszcze zdziwić i zapowiadał odwołanie do CAS-u - Sportowego Sądu Arbitrażowego w Lozannie.

Reklama

Na odpowiedź reprezentującego piłkarzy adwokata Lecha Kaniszewskiego nie trzeba było długo czekać. W liście rozesłanych do trójmiejskich redakcji pisze między innymi: 

"W rzeczywistości Lechia Gdańsk nie ma możliwości złożenia odwołania od złożonego przez Rafała Wolskiego oświadczenia o rozwiązaniu kontraktu z winy klubu, ponieważ nie dotrzymała 7-dniowego terminu, w którym możliwe jest skierowanie do Sądu Polubownego PZPN odwołania od oświadczenia zawodnika o rozwiązaniu kontraktu (...) Prezes Lechii Gdańsk nie może być również niezadowolony z uzasadnienia Sądu Polubownego PZPN, ponieważ uzasadnienie w sprawie Sławomira Peszki nie zostało na dzień publikacji wywiadu jeszcze sporządzone. (...) Powyższe wskazuje, że tezy zawarte w wypowiedzi Prezesa Klubu Lechii Gdańsk SA Adama Mandziary są niezgodne ze stanem faktycznym odnośnie Rafała Wolskiego oraz nieprecyzyjne odnośnie Sławomira Peszki."

Przekładając język prawniczy na bardziej przystępny powyższe oznacza, że Lechia w sprawie Wolskiego nie dopilnowała terminów i nie może się dalej odwoływać do organów międzynarodowych - sprawa jest zamknięta. Jeśli chodzi o Peszkę to odwoływać się jeszcze nie można, gdyż nie zostało sporządzone uzasadnienie wyroku.  

Na marginesie, może to i lepiej, że gdański klub nie będzie mógł odwołać się do CAS-u w Lozannie, gdyż do tej pory żadnej ze spraw tam rozstrzyganych Lechia nie wygrała. Złożenie odwołania kosztuje 15 tysięcy franków szwajcarskich, szanse na sukces znikome, a klubowa kasa nie cierpi w dobie pandemii koronawirusa na nadmiar środków.  

I na koniec jeszcze ciekawostka: adwokat Lech Kaniszewski, który reprezentuje Wolskiego i Peszkę, w latach 2001-03 grał w ataku Lechii Gdańsk. Biało-zielona drużyna występowała wówczas w A klasie, a potem w klasie okręgowej i odbudowywała klub z gruzów. Boiskowym partnerem Kaniszewskiego był wtedy m.in. bramkarz Mateusz Bąk, który jako jedyny z tamtej ekipy przeszedł drogę od A klasy do Ekstraklasy. Przyszły adwokat, Kaniszewski w 34 ligowych i pucharowych meczach zdobył 10 goli dla Lechii. 

Maciej Słomiński

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Rafał Wolski | Sławomir Peszko | Adam Mandziara

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje